Wydrukuj tę stronę

            Sprzęt wędkarski z Chin a koronawirus?
28
luty

Sprzęt wędkarski z Chin a koronawirus?

Napisał 

Wśród pytań, jakie są zadawane przedstawicielom Państwowej Inspekcji Sanitarnej zdarzają się i takie. Uspokajamy: nie można się zarazić otwierając paczkę z Chin.

Rzecznik Głównego Inspektora Sanitarnego, Jan Bondar, wyjaśnia: nie zarazimy się od sprzętu wędkarskiego kupowanego zdalnie w Chinach, ani od sprowadzanych stamtąd ubrań. Brzmi to może absurdalnie, ale takie pytania także padają i trzeba podkreślić, że nie ma powodu do niepokoju. 

Ani od filetów z pangi tamże hodowanej. Choć co do pangi to są inne istotne zastrzeżenia, ale jak wynika ze stanowiska GIS, akurat dotyczące koronawirusa  - nie istnieją. Nie ma co zatem popadać w panikę na tym tle. Na marginesie Nie ma co również poszukiwać maseczek ochronnych które są w tym przypadku zwyczajnie... bezużyteczne. 

Marcin Wosiek

Preferuje stacjonarne metody wędkowania, takie jak feeder i żywcówka. Jedynym wyjątkiem są małe rzeczki nizinne (ulubiony typ łowiska), gdzie sięga po przepływankę, łowiąc z marszu, a czasem i po lekki spinning. Na rybach w ostatnich latach szuka przede wszystkim odpoczynku. Obecnie bywa już tylko prawie wyłącznie nad kameralnymi wodami w centrum Mazowsza, najchętniej z dala od ludzi. W naszym zespole odpowiada za przygotowanie tekstów do druku (redakcja) i za fotoedycję, oraz za dział internetowy, w tym za kontakty z internautami-Czytelnikami WMH.

Najnowsze od Marcin Wosiek

Artykuły powiązane