Autor Wątek: połowy lina  (Przeczytany 5099 razy)

Offline art-ski

  • Zasiedziały boleń
  • ***
  • Wiadomości: 540
  • Reputacja 0
połowy lina
« dnia: 11 Kwiecień 2011, 19:44:42 »
Postanowiłem podzielić się z wami pewnymi spostrzeżeniami znad wody. Liczę, że również opiszecie wasze sposoby na połów linów. Czas ku temu, wiosna przecież. Najwięcej linów złowiłem metodą odległościową lub przy pomocy federa, ale opiszę wędkowanie zwykłą spławikówką. Na wyrobisku po-żwirowym glony z powodu bardzo ciepłej wiosny zaczęły rosnąć na potęgę. Potworzyły się oczka. Obserwując ze skarpy wodę zobaczyłem wygrzewające się do słoneczka liny, a w zasadzie liniska olbrzymie ciemne grzbiety kusiły potwornie. Skoro są to w czym problem. Kable, metrowe pręty w ziemię, faza i dawaj rosówy na wierzch. Nałapałem pół wiaderka rosówek, później podzeliłem na 4 porcje do zanęty i nad wodę. Pokrojone na 2,5cm kawałki wraz z zanętą, lepienie kul i do wody. Nęciłem 4 dni, po których byłem pewny sukcesów. Bąbelki dobitnie świadczyły, że na dnie odbywa się żerowanie. Jedna mocna wędka 3,9 żyłka 0,24, przypon 0,20 spławik, mała rosówka na haczyk i do wody. Czekałem krótko, branie gwałtowne ostre, dziwne jak nie lina i po zacięciu opór specyficzne uderzenia i na brzegu węgorzyk jakieś ponad 50cm. Obcięcie haczyka, węgorzyk do wody, nowy hak, rosóweczka i ... następny węgorzyk. Przy 20 sztukach (żaden nie przekroczył 57cm.) zrezygnowałem, dotarło do mnie, że ściągnąłem je z całego zbiornika, ale co z linami.  Dałem spokój przez kilka dni, ale liny nie dawały mi spać. Wykombinowałem: pęczak barwiony na czerwono z zapaszkiem czosnku i w tym samym miejscu znowu nęcenie, teraz 3 dniowe. Na czwarty dzień na haczyk 4 ziarenka pęczaku, garstka do wody i zasiadka. Poskutkowało, ale z tych dużych wyciągnąłem tylko dwa, pozostałe były w granicach 1,2- 1,6kg. i miałem spokój z węgorzami.

Offline piskorz

  • Moderator Globalny
  • Weteran sum!
  • *****
  • Wiadomości: 2692
  • Reputacja 2
  • Płeć: Mężczyzna
  • plan na ten rok-założyć hodowlę rosówek
Odp: połowy lina
« Odpowiedź #1 dnia: 11 Kwiecień 2011, 20:33:25 »
ja lubie liny lowic z lodki na splawik. lodka daje mi duze mozliwosci bo mozna sie ustawic  niedaleko grazeli.  nie stosuje jakichs wymyslnych sposobow na lina.zazwyczaj kupuje gotowa zanete sypka i rozrabiam nad woda. w lowisko strzelam z procy kulkami na obszar tak okolo 5 m srednicy czasem sypne troche kukurydzy z puszki. wiem ze to nie jest sposob najlepszy na lina bo czesto wplywaja tez inne ryby ale mi to nie przeszkadza bo lubie niespodzianki nad woda. ja mysle zeby skuteczniej lowic liny to sama zaneta nie pomoze. trzeba wyszukac odpowiednie miejsce bo liny maja swoje miejsca w ktorych sie znajduja. na wiosne mysle ze lepiej lina lowic na splawik. lowilem liny 5-6 m od brzegu. po tarle liny sie rozplywaja po zbiorniku. nie wiem czy dobrze robie piszac o tym ale widzieliscie jak pieknie lin sie zachowuje podczas tarla? starzy wyjadacze napewno wiedza o co mi chodzi 8)

Offline Mateusz

  • Zasiedziały boleń
  • ***
  • Wiadomości: 311
  • Reputacja 0
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: połowy lina
« Odpowiedź #2 dnia: 12 Kwiecień 2011, 18:33:53 »
tak piskorz wiem o co ci chodzi ;) a wracając do tematu to ja liny łowię najczęściej na spławik ale na pewnym zbiorniku łowię tylko na gruntówkę. przynęty hmmm.... najczęściej kukurydza z robakiem, ziemniaczek bądz też wszelkiego rodzaju ciasta a co do zanęt to raczej kupne i tylko dodaję nad wodą ziarna i ewentualnie jakiś zapaszek (najlepiej sprawdził mi się miód) zazwyczaj nęcę jakieś 3 dni przed łowieniem mieszanką ziaren tzn. kukurydza, pęczak, pszenica, konopie i w dzień zasiadki dodaję te ziarna do zanęty i wrzucam do wody po 2 kulki na zestaw i czekam na brania ;) tamtej wiosny złowiłem w taki sposób kilka ładnych linów i trafił mi się przyłów w postaci karpia i ładnego leszcza :)
Machaj wędą ryby będą:D

Offline mareecki97

  • Nowa rybka
  • *
  • Wiadomości: 10
  • Reputacja 0
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: połowy lina
« Odpowiedź #3 dnia: 12 Kwiecień 2011, 22:10:22 »
Ja mam zamiar wybrac sie na liny czy jak bym dodal do ziemniakow czosnek,jakis olejek do ciasta czy to przyciagnie ryby? kiedys nad jeziorem spotkalem starszego pana, ktory zanecal ziemniakami i kasza mowil ze dodaje olejek do ciasta, a w wiaderku cztery ladne linki :) przypadek czy to zaneta? Pozdrawiam ;)

Offline art-ski

  • Zasiedziały boleń
  • ***
  • Wiadomości: 540
  • Reputacja 0
Odp: połowy lina
« Odpowiedź #4 dnia: 13 Kwiecień 2011, 15:46:05 »
Ja mam zamiar wybrac sie na liny czy jak bym dodal do ziemniakow czosnek,jakis olejek do ciasta czy to przyciagnie ryby? kiedys nad jeziorem spotkalem starszego pana, ktory zanecal ziemniakami i kasza mowil ze dodaje olejek do ciasta, a w wiaderku cztery ladne linki :) przypadek czy to zaneta? Pozdrawiam ;)

Zdecydowanie zanęta. Nawet najzwyklejsze gotowane ziemniaki krojone w kostkę lub gniecione bez żadnych dodatków zapachowych (ale regularnie podnęcanie łowiska) ściągną ci wszystkie karpiowate, które są smakoszami w/w. Pewnego razu nęciłem karpie właśnie ziemniakami. Po kilu dniach kiedy gejzery pęcherzyków powietrznych zaczęły pojawiać się wokół spławików byłem pewny dużych karpi. Potem były brania, takie typowo karpiowe, spławik jechał skosem pod wodę, ale zamiast karpi wyciągnąłem 5 pięknych złotych leszczy (do 2,5 do 5kg.). Byłem bardziej zadowolony z pięknych leszczy niż z dużych karpi.

Offline dawidaol

  • Szczupak rybożerca
  • ****
  • Wiadomości: 848
  • Reputacja 1
  • Płeć: Mężczyzna
  • Dawid z Warmii
Odp: połowy lina
« Odpowiedź #5 dnia: 18 Kwiecień 2011, 21:31:18 »
Ja U mnie na łowisku  zazwyczaj w ciepłe pory roku nęcę długo trwale, ponieważ mam 700 m. od miejscówki.
I nęcę gotowaną kukurydza i gotowaną pszenicą i nie wielką ilością gotowanych ziemniaków, wszystko to "otaczam" w zanęcie na  lina i polewam miodem rozcieńczonym w wodzie takim jakby dipem :D
na hak czerwone robaczki / rosówka / kukurydza

Wyniki bardzo dobre. :)
"Kiedy wycięte zostanie ostatnie drzewo, ostatnia rzeka zostanie zatruta i zginie ostatnia ryba, odkryjemy, że nie można jeść pieniędzy."

Offline szczupak

  • Zasiedziały boleń
  • ***
  • Wiadomości: 311
  • Reputacja 0
  • Płeć: Mężczyzna
  • Marcin Lublin
Odp: połowy lina
« Odpowiedź #6 dnia: 19 Kwiecień 2011, 14:50:50 »
U mnie w tym roku zabójcze są czerwone robaki zakładane po dwa na hak. Dobrze sprawdza się także rosówka.
Pomalutku i do brzegu!!!