Autor Wątek: Feeder na wody stojące w prosty sposób - jak zmontować zestaw i jak łowić  (Przeczytany 14422 razy)

Offline Luk

  • Lucjan
  • Szczupak rybożerca
  • ****
  • Wiadomości: 1093
  • Reputacja 28
  • Płeć: Mężczyzna
  • www.splawikigrunt.pl
    • Spławik i grunt
Jestem takim samym fanem rurek splątaniowych jak prezesa i rzecznika PZW razem wziętych...   ;)   Nie używałem ich i używać nie będę. Dlaczego? Bo są po prostu niepotrzebne...
Jako, że na co dzień mieszkam w UK i tutaj łowię - stosuję tutejsze rozwiązania. Są proste i przede wszystkim skuteczne.

Do zestawu używamy wędki feeder, kołowrotka (najlepiej w przedziale 3000- 4000), żyłki głównej mocnej (od 0.18 wzwyż, ale bez przesady, 0.30 to max, optymalna grubość to 0.22 lub 0.25). Łowimy grubo bo żyłka jest na dnie i nie bawimy się w żadne 'lekkie' łowienie. Cienka żyłka to błąd.
Po założeniu żyłki potrzebujemy kilku rzeczy: stoperki gumowe, agrafka z krętlikiem, koszyczek zanętowy i przypon. Najlepszy hak to mocny kuty hak 12 lub 14, dobrze jest używać przyponów z włosem, do metody gruntowej są najskuteczniejsze.





Na żyłkę montujemy stoperek gumowy, następnie krętlik z agrafką i znowu stoperek. Teraz skręcamy pętęlkę przyponową, jak najmniejszą (oczko powinno mieć około 1 cm średnicy).





Teraz montujemy przypon. Przypon powinien mieć dł€gość około 25 cm, nie zakładamy zbyt długich ponieważ możemy regulować odległość koszyczka od haczyka przez przesunięcie stoperków gumowych. Zakładamy koszyczek i zestaw gotowy.






Do łowienia w ten sposób ważne jest abyśmy odpowiednio ułożyli wędkę nad wodą. Powinna ona być ułożona tak aby szczytówka prawie dotykała wody (10-30 cm nad wodą jest dobrze), uchwyt powinien być blisko nas, tak aby reakcja była szybka. Należy uważać bo karp albo lin może wciągnąć nam wędkę do wody!  Wędka powinna być ułożona pod kątem do miejsca w które zarzucamy tak aby tworzyła kąt około 45 stopni. Może być i większy kąt ja jednak lubię siedzieć sierowany w stronę wody.





Aby sobie pomóc można na podpórce zamontować dzwonek, wtedy możemy nie patrzeć cały czas na szczytówkę...





Po zarzuceniu czekamy aż koszyczek opadnie na dno i lekko zwijamy żyłkę tak aby szczytówka minimalnie się wygięła. Teraz czekamy na brania...


Taktyka

Przy łowieniu za pomocą koszyka zanętowego ważne jest abyśmy stosowali odpowiednią taktykę. Na początek musimy zdecydować się na miejsce w które będziemy zarzucać. Gdy już je wybierzemy, to zarzucamy tam pusty koszyk i wysuwamy około metra żyłki ze szpuli. Zaczepiamy żyłkę o klip na szpulce (każdy kołowrotek powinien ją mieć) i teraz każdy rzut (celujemy w to samo miejce) trafia z dokładnością wprost aptekarską. Trzeba poćwiczyć aby nabrać wprawy. Po zarzucie prostujemy wędkę i czekamy aż klip zatrzyma żyłkę. Teraz dopiero opieramy wędkę na podpórce i zwijamy luz. Ten metr do dwóch żyłki to nasz zapas jeśli ryba ucieka w stronę przeciwną. Pamiętać należy o odpowiednim ustawieniu hamulca - nie za mocno i nie za lekko (najlepiej tak aby zwijać zestaw bez włączania się go).

Zestaw jest samozacinający - nie musimy mocno zacinać ryby, wystarczy podnieść wędkę i lekko 'dociąć'. Mocnę zacinanie może ją zranić... Brania maja miejsce wtedy gdy szczytówka mocno się ugina, więcej niż raz. Krótkie ugięcie, mocne pojedyncze to nie branie, ryba otała się o żyłkę lub dotyka pyszczkiem koszyka. Ale bądźmy czujni jak ważla w locie! ;)   Pamiętajmy jednak o cierpliwości, tylko mocne ugięcie to brania, zbyt wczesne zacinanie nie da efektów...

Przy łowieniu za pomocą koszyka nie nęcimy kulami, według mnie to błąd (chyba, że łowimy kilka metrów od brzegu). Na początku zarzucamy kilka razy  koszyczkiem aby wprowadzić odpowiednią ilość zanęty. Po pięciu rzutach zostawiamy koszyk z przynętą w wodzie i czekamy 10 minut. Jeżeli nie ma brania to zwijamy, uzupełniamy koszyk i zarzucamy ponownie. Pamiętajmy, że 15 minut to maksymalny czas czekania na branie, jeżeli nic się nie dzieje to lekko ciągniemy za żyłkę przy kołowrotku (po około 10 minutach), tak aby przesunąć koszyk po dnie (około 20 cm) i zwijamy luz. To powoduje ruch przynęty co często zwraca uwagę ryb.

Wielkość koszyka zależy od pory roku. Temperatura ma wpływ na metabolizm ryb i im cieplej tym mocniej one żerują. Tak więc maj - sierpień to okres kiedy używamy największych koszyków (30g). Średnich używamy gdy woda nie jest zbyt ciepła (marzec, kwiecień, wrzesień, październik) a najmniejszych gdy woda ma bardzo niską temperaturę. Oczywiście nie jest to generalna zasada, różnie to może być, jednak należy pamiętać, że zbyt duża ilość zanęty odstrasza ryby zamiast je przyciągać...

Przy wodach głębszych niż 2 metry musimy mocniej ubijać zanętę w koszyku ponieważ wydostaje się z niego zbyt szybko i istnieje duże prawdopodobieństwo, że opada on pusty na dno, a to oznacza małą ilość brań. Ogólnie lepiej wybierać miejsca płytsze do połowu za pomocą koszyka, w przypadku głębszych łowisk pomyślałbym nad zastąpieniem koszyka ciężarkiem 30 gramowym i używaniu woreczków PVA z zanętą.
Powodzenia



Offline Hudson

  • Zasiedziały boleń
  • ***
  • Wiadomości: 242
  • Reputacja 0
Po takich artykułach mam ochotę złapać wreszcie za feeder:)

Offline wedkarz2309

  • Szczupak rybożerca
  • ****
  • Wiadomości: 1121
  • Reputacja 24
  • Płeć: Mężczyzna
  • Mariusz
No piękny opis, myślę, że wielu osobom będzie on pomocny ;) A na wodach bieżących też łowisz, czy tylko na stojących? ;)

Osobiście, łowię niemal wyłącznie na dużej rzece (Odra) i od roku przestałem używać rurek antysplątaniowych i powiem, że ilość splątań zestawu jest mniej więcej taka sama, gdy stosowałem rurki, czyli bardzo znikoma.
W moim zestawie, są dwie różnice, a mianowicie: nie zakładam stoperka blokującego koszyk i przypon z żyłką główną łączę za pomocą krętlika - jego brak równa się z maksymalnie poskręcanymi zestawami... ;)

Offline Luk

  • Lucjan
  • Szczupak rybożerca
  • ****
  • Wiadomości: 1093
  • Reputacja 28
  • Płeć: Mężczyzna
  • www.splawikigrunt.pl
    • Spławik i grunt
Ja używam na codzień specjalnego łącznika do szybkiej wymiany przyponów ale jako, że w Polsce go nie ma to pokazałem stoper gumowy. Stoper jest potrzebny aby mocowanie koszyka nie uderzało w węzły przyponu. Masz rację, że krętlik jest właściwym rozwiązaniem i można  go założyć...
Używam agrafki z krętlikiem bo często zmieniam koszyczki, zestaw prawie w ogóle się nie plącze, czasami coś tam się obkręci... Koszyczek jest najbardziej nieodporny na skręcanie i tutaj krętlik musi być...
Na rzekach nie łowię bo tutaj w UK mają one inną specyfikę... Wody pełne są kleni, brzan, leszczy i płoci... Ja mam jednak słabość do linów, karasi i w ogóle do stojącej wody...
Jestem z Opola i Odrę znam - na niej uczyłem się łowić. W Anglii nie mają tak fajnych rzek. Tak na marginesie dzięki temu, że ryby uważano dawniej za śmierdzące (rzekomo z racji fenolu) to Odra jest tak dobrym łowiskiem teraz. Szkoda, że w Opolu ją uregulowali, miejscówki były cudowne. Jakbym mieszkał dalej w Opolu to Odra byłaby moim łowiskiem numer 1, bez wątpienia. Przeraża mnie ilość śmieci nad jej brzegami... W grudniu po spacerze mogłem się dowiedzieć jakich przynęt, zanęt i sprzętu używają wędkarze... I jakie piwo piją...  :-\
« Ostatnia zmiana: 17 Luty 2013, 09:15:39 wysłana przez Luk »

Offline mateusz100699

  • Zasiedziały boleń
  • ***
  • Wiadomości: 324
  • Reputacja 0
  • Płeć: Mężczyzna
  • Mateusz z Jeleniej Góry
No ja w końcu muszę wyciągnąć z szafy feederki i pickerki i coś pomoczyć kija, a nie ciągle na ten spławik ;)
Na spławik i grunt od pięciu lat :D

Offline wedkarz2309

  • Szczupak rybożerca
  • ****
  • Wiadomości: 1121
  • Reputacja 24
  • Płeć: Mężczyzna
  • Mariusz
Tak, jak piszesz Luk, odrzańskie brzegi są bardzo zaśmiecone i to, co "ozdabia" niemal każdą ostrogę, zdradza, jakich zanęt/przynęt używają polscy "wędkarze", jakie piją piwo, itd. ... :-\

Wody pełne brzan? ;D
No to ja bym chyba już nigdzie indziej nie wędkował... ;D

Offline Redaktor

  • Administrator
  • Weteran sum!
  • *****
  • Wiadomości: 2236
  • Reputacja 2
  • Płeć: Mężczyzna
  • Marcin postrach łowisk
to jest odwrotność zestawu helikopterowego jak np http://wmh.pl/article/4145
da się rzucać  bezpiecznie ba-ardzo daleko?

a tak w ogóle: well done!  :)
więcej takich tekstów.
Der eine stößt den Speer zum Mann
der andere zum Fische dann

Offline Luk

  • Lucjan
  • Szczupak rybożerca
  • ****
  • Wiadomości: 1093
  • Reputacja 28
  • Płeć: Mężczyzna
  • www.splawikigrunt.pl
    • Spławik i grunt
Ja rzucam daleko i nie ma problemu. Czasami coś się tam zawinie ale tak jak zawsze... Łowiąc wagglerem mam układ obciążenia 'antysplątaniowy' a czasami i tak się coś wydarzy. Ja nie zarzucam bardzo daleko bo nie mam takiej potrzeby... Używam pickera 2.7 metra i niech schowają się dłuższe wędki, są lepsze wtedy gdy zarzucać trzeba dalej niż 30 metrów (ale to już temat na inny wątek  ;) ).
Dodam, że górna gumka wcale nie jest potrzebna (to moje 'ulepszenie'), ja dodaję ją gdy jest więcej mułu, bo wtedy mogę regulować długość 'przyponu'. U mnie na jednym z łowisk jest zakaz używania koszyków i ciężarków na sztywno, muszą się przesuwać swobodnie. Górny stoper jest także błogosławieństwem gdy łowimy siedząc, bo koszyk nie ucieka od ręki... Ten zestaw jest najprostszym zestawem do łowienia koszykem.
Co do feederów (feeder to koszyk  a nie wędka, ta to feeder rod) to można zamienić go tutaj na taki do białych robaków i też będzie działał, przypon wtedy powinien być cieńszy (0.12 - 0.14).
Co do zestawu helikopterowego pokazanego na stronie WMH to mam jedno zastrzeżenie - służy on głównie do połowu mniejszych ryb takich jak płoć (ale ta słusznych rozmiarów) i linka lead core nie jest potrzebna, sama żyłka wystarczy. Przy mule linka bardziej zaszkodzi niż pomoże a przy dnie piaszczystym  będzie odstraszać... Wolę wtedy stosować też stopery gumowe bo śruciny uszkadzają żyłkę i często można je zgubić, przy holu ryby lub w podbieraku z siatką o większych oczkach.
« Ostatnia zmiana: 18 Luty 2013, 06:06:36 wysłana przez Luk »

Offline wedkarz2309

  • Szczupak rybożerca
  • ****
  • Wiadomości: 1121
  • Reputacja 24
  • Płeć: Mężczyzna
  • Mariusz
Moje zestawy, mogą latać tak daleko, jak tylko jestem w stanie rzucić... ;D

Luk, używałeś kiedyś takiego patentu, gdzie przypon z żyłką główną, jest połączony krótkim odcinkiem gumy do bata/tyczki? Widziałem kiedyś nad wodą taki patent u jednego z wędkarzy i miałem możliwość zobaczyć, jak sprawdza się to  w praktyce, podczas holu ok. 45 cm jazia. I muszę powiedzieć, że byłem pod ogromnym wrażeniem. Guma, dzięki swojej rozciągliwości, nie pozwala spiąć się z haka, szarpiącej się rybie, nawet gdy była pod samymi nogami, bez względu na to, jak była zapięta. Amortyzacja (w końcu jest to amortyzator ;)) była niesamowita... ;)

Offline Arca92

  • Miejscowy lin
  • **
  • Wiadomości: 29
  • Reputacja 0
  • Płeć: Mężczyzna
  • Kuba
Super artykuł. Ja używam rurek bo nie wiedziałem ze tak tak można na pewno spróbuje.



PS Błagam nie piszcie takich artykułów bo, aż mnie skręca że nie mogę jeszcze jechać  ;D ;D ;D ;D ;D
Z zawodu strażak z zamiłowania wędkarz. C&R

Offline wedkarz2309

  • Szczupak rybożerca
  • ****
  • Wiadomości: 1121
  • Reputacja 24
  • Płeć: Mężczyzna
  • Mariusz
PS Błagam nie piszcie takich artykułów bo, aż mnie skręca że nie mogę jeszcze jechać  ;D ;D ;D ;D ;D

To jest najlepszy czas, na publikowanie takich artykułów, bo jak przyjdą cieplejsze miesiące, to już nie będzie czasu na czytanie, tylko będzie się jeździło jak najczęściej na ryby... ;D

Offline szczupak

  • Zasiedziały boleń
  • ***
  • Wiadomości: 275
  • Reputacja 0
  • Płeć: Mężczyzna
  • Marcin Lublin
Zgadzam się z tobą Mariuszu. Każda wolna chwila nad wodą jak najdalej od kompa.
Pomalutku i do brzegu!!!

Offline catrinna

  • Zasiedziały boleń
  • ***
  • Wiadomości: 610
  • Reputacja 0
  • Płeć: Kobieta
Fajny zestaw..
Mój wygląda nieco inaczej.. Ale każdy ma jak to się mówi inną szkołę :D
Wędkarstwo - to co kocham .. :D
Plan na rok - karp i leszcz :D

Offline Luk

  • Lucjan
  • Szczupak rybożerca
  • ****
  • Wiadomości: 1093
  • Reputacja 28
  • Płeć: Mężczyzna
  • www.splawikigrunt.pl
    • Spławik i grunt
Moje zestawy, mogą latać tak daleko, jak tylko jestem w stanie rzucić... ;D

Luk, używałeś kiedyś takiego patentu, gdzie przypon z żyłką główną, jest połączony krótkim odcinkiem gumy do bata/tyczki? Widziałem kiedyś nad wodą taki patent u jednego z wędkarzy i miałem możliwość zobaczyć, jak sprawdza się to  w praktyce, podczas holu ok. 45 cm jazia. I muszę powiedzieć, że byłem pod ogromnym wrażeniem. Guma, dzięki swojej rozciągliwości, nie pozwala spiąć się z haka, szarpiącej się rybie, nawet gdy była pod samymi nogami, bez względu na to, jak była zapięta. Amortyzacja (w końcu jest to amortyzator ;)) była niesamowita... ;)

Mam i używam czasami tego patentu. To 'elasticated' feeder - Steve Ringer go używa. Ja dopieszczam jednak koszyk, działa u mnie bez zarzutu. Ten feeder z gumką Angole używają na łowiskach komercyjnych gdzie jest dużo karpia, gumka naprawdę pochłania masę energii i można używać cieńszych przyponów. Na zawody to dobre, tam wszystko się liczy. Mi koszyczek wystarcza w zupełności, i tak mam zapas mocy. ;).  A ten wędkarz używał go na rzece? Dziwne, bo on jest na wody stojące...

Offline wedkarz2309

  • Szczupak rybożerca
  • ****
  • Wiadomości: 1121
  • Reputacja 24
  • Płeć: Mężczyzna
  • Mariusz
Tak, wędkarz używał tego patentu na Odrze ;)
« Ostatnia zmiana: 19 Luty 2013, 10:16:21 wysłana przez wedkarz2309 »