Newsletter

Chcesz być na bieżąco? Dopisz się do listy!

Dołącz

Reklamy

Licznik odsłon


Dostępne numery

Sprzedaż wysyłkowa numerów archiwalnych WMH

Zamówienia i informacje:
Tel. (0 22) 616 16 04
prenumerata@wmh.pl

 

Uwaga!

Cena 9,90 zł/szt. - wydania do nr 88 włącznie (wraz z dołączonym DVD)

Cena 6,90 - wydania od 89 włącznie

 

Jeśli płacisz przelewem z góry, nie ponosisz kosztów wysyłki! 

Do przesyłki za pobraniem jest on doliczany wg cennika Poczty Polskiej.

wstecz dalej
1 2 3 ... 10
  • Numer 117 (czerwiec 2016)

    2016-05-17

    Czerwiec nie bez powodu uchodzi za jeden z najlepszych miesięcy do łowienia ryb na wodach nizinnych. Dobrze żerują teraz chyba wszystkie popularne gatunki, na które nastawiają się polscy wędkarze. Dla wielu spośród naszych Czytelników czerwcowym drapieżnikiem numer jeden jest sandacz. A jeśli sandacz, to warto przypomnieć sobie o wynalazku śląskich wędkarzy, czyli kogucie. Mogłoby się wydawać, że na temat wykonywania i stosowania przynęt tego typu napisano już wszystko, ale... No właśnie.

    Komentarzy: 0
    więcej
  • Numer 116 (maj 2016)

    2016-04-19

    Zastanawialiśmy się kiedyś w redakcji, jaka jest herbowa ryba maja. Odpowiedź może być tylko jedna. Nawet najbardziej zagorzali miłośnicy ryb spokojnego żeru zgodzili się, że jest nią szczupak. A ryba majowa nr 2? Tu już zdania były podzielone. Zdawałoby się, że o drugie miejsce na podium będą walczyć tylko boleń i pstrąg potokowy, ale w trakcie dyskusji jeden z młodszych kolegów pozwolił sobie na herezję, że do tej rywalizacji powinna się włączyć płoć, z tej chociażby racji, że maj jest wymarzonym miesiącem do polowania na prawdziwe okazy czerwonookich ryb. Jakby tego było mało, któryś z goszczących u nas wówczas autorów bąknął, że może jednak nie szczupak…

    Komentarzy: 0
    więcej
  • Numer 115 (kwiecień 2016)

    2016-03-15

    Jednym z najciekawszych tekstów, które chcemy Wam zaproponować w bieżącym numerze WMH, jest wywiad z Andrzejem Wołkowskim, prezesem Towarzystwa Miłośników Parsęty. Warto w tym miejscu przypomnieć, że ta organizacja jest pionierem współczesnych tego rodzaju zrzeszeń wędkarzy w Polsce. Jeśli wszystko dobrze pójdzie, to TMP we współpracy z lokalnymi samorządami będzie gospodarować na zwolnionym ostatnio obwodzie na Parsęcie. Znów jako pierwsza taka organizacja w Polsce! 

    Komentarzy: 2
    więcej
  • Numer 114 (marzec 2016)

    2016-02-16

    Wiosna nieśmiało puka do naszego miesięcznika. W niniejszym numerze znajdziecie jeszcze artykuły o łowieniu typowo zimowym, ale już pomału, pomału... Łowienie podlodowe kojarzy się z zasiadkami na skutych lodem jeziorach. Tym razem jednak Michał Krzyżanowski proponuje zapuścić się na wiślane rewiry, i to akurat wtedy, gdy środkiem Królowej Rzek zaczyna spływać kra. Łowienie z dreszczykiem emocji? Nie da się ukryć. Nie tylko ze względu na warunki, ale także na siłę, waleczność i różnorodność gatunkową rzecznych ryb.

    Komentarzy: 0
    więcej
  • Numer 113 (luty 2016)

    2016-01-19

    Zimowe łowienie niejedno ma imię i w niejednym aspekcie różni się od wędkowania w innych porach roku. Bieżący numer przygotowaliśmy, idąc właśnie tym tropem. Znajdziecie w nim artykuły zarówno stricte wędkarskie, jak i takie, które są poświęcone zagadnieniom bardziej okołowędkarskim. Oto mój subiektywny wybór tekstów reprezentatywnych dla tej pory roku.

    Komentarzy: 1
    więcej
  • Numer 112 (styczeń 2016)

    2015-12-16

    Numer styczniowy tradycyjnie ukazuje się w połowie grudnia, stąd też jest to dobry moment, aby życzyć Wam wszystkim spokojnych i pogodnych świąt oraz szczęśliwego Nowego Roku 2016. Tym zaś, którzy juz 1 stycznia zamledują się nad rzeką trociową lub pstrągową życzymy, aby początek nowego roku obdarzył ich rybą życia. 

    Komentarzy: 6
    więcej
  • Numer 111 (listopad 2015)

    2015-11-17

    Pod koniec października wędkarską opinię publiczną poruszyła katastrofa ekologiczna na Warcie poniżej Poznania. Wszystkie ryby wyginęły, a były tam także ładne sztuki. Pozostała po nich pustynia i bezsilność wędkarzy, płacących niemałe przecież składki. Brzmi znajomo? Zapewne, bo do takich przypadków dochodzi w Polsce zdecydowanie zbyt często. Nieliczne z nich są na tyle drastyczne (lub tylko na tyle głośne), że informacje o nich przedostają się także do pozawędkarskich mediów ogólnokrajowych.

    Komentarzy: 2
    więcej
  • Numer 110 (październik 2015)

    2015-10-15

    Jednym z problemów trapiących nasze wędkarstwo jest mnogość bezsensownych przepisów skutecznie hamujących jego rozwój. Zakaz taki, zakaz owaki... wszystko w imię ochrony rybostanu. Pięknie, ale... Weźmy pod lupę np. zakaz łowienia w pionie „przez ciągłe podnoszenie i opuszczanie przynęty”. Został on wprowadzony za czasów funkcjonowania Państwowych Gospodarstw Rybackich, aby chronić cenne sieje wyławiane przez wędkarzy z łodzi na zwyczajne podlodówki. Więc ciach! W majestacie prawa uchwalono ww. zakaz i dzięki temu „państwowe” sieje mogły się czuć bezpieczniejsze. PGRyb już nie ma, o spotkanie z siejami w polskich jeziorach jest trudno, ale zakaz się utrzymał. Siłą bezwładu, chyba na zasadzie bezkrytycznej wiary, że owa ochrona siei w magiczny sposób rozciąga się nie tylko na nie, ale i w ogóle na cały rybostan aż do dnia dzisiejszego. Efektem tego jest postawienie tamy wszelkim formom łowienia opartym na pracy sztuczną przynętą pod łodzią, bez zarzucania. Klasyczny drop shot – zabroniony, vertical jigging – to samo. Świat prze do przodu, a my zostajemy coraz bardziej w tyle.

    Komentarzy: 4
    więcej
  • Numer 109 (październik 2015)

    2015-09-15

    Jedną z podstawowych różnic (z wędkarskiego punktu widzenia) między Polską a takimi krajami, jak Szwecja, Irlandia, Słowenia, Norwegia czy Hiszpania, jest fakt, że tam turystyka wędkarska jest uznawana za istotną gałąź gospodarki i tak unormowana przepisami, aby przynosiła konkretne dochody. Pieniądze trafiają przy tym zarówno do kasy państwowej, jak i do samorządów (gmin) oraz lokalnych przedsiębiorców obsługujących ruch turystyczny. I póki ryba jest, to wędkarze chętnie przyjeżdżają, zostawiając swoje pieniądze, i to wcale niemałe. Ba, są traktowani dokładnie tak samo jak miejscowi, czyli wysokość opłat jest ustalona jednakowo dla wszystkich, bez względu na narodowość i przynależność (bądź nie) do jakiejkolwiek organizacji wędkarskiej.

    Komentarzy: 0
    więcej
  • Numer 108 (wrzesień 2015)

    2015-08-18

    Kilka miesięcy temu wspominałem o rozporządzeniu ministerialnym do ustawy o rybołówstwie morskim określającym zasady wędkowania w morzu. Temat odbił się szerokim echem w naszym środowisku, głównie ze względu na jego antywędkarskość, a także niechlubną rolę, jaką odegrał w tym wszystkim ZG PZW. Nowe rozwiązania były tak absurdalne, że od razu zaczęły się protesty. Dzięki temu doczekaliśmy się uchylenia szkodliwych przepisów i wydania kolejnego rozporządzenia, któremu warto się uważnie przyjrzeć. O ile poprzednia ministerialno-rybacko-związkowa próba wypędzenia wędkarzy z morskich wód przybrzeżnych była brutalna i pozbawiona jakichkolwiek osłonek, o tyle tym razem lobby rybackie podeszło do sprawy w miękkich rękawiczkach. Skoncentrujmy się jednak na sprawach kluczowych.  

     

    Komentarzy: 0
    więcej
  • Numer 107 (sierpień 2015)

    2015-07-17

    Około połowy czerwca br. na SGGW w Warszawie odbyła się premiera pierwszego polskiego przekładu książki „Wędkarz doskonały” autorstwa Izaaka Waltona. Wydrukowano zaledwie 500 kolekcjonerskich, ponumerowanych egzemplarzy. Istny biały kruk! Przekładu podjął się dr Stanisław Cios, a nasz korespondent przybył tam na zaproszenie Jacka Kawalca. Obu panów chyba nikomu nie trzeba w tym miejscu przedstawiać. Rangi wydarzeniu dodawały honorowy patronat Ambasady Zjednoczonego Królestwa Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej w Warszawie oraz obecność licznych przedstawicieli polskiej nauki.

    Komentarzy: 2
    więcej
  • Numer 106 (lipiec 2015)

    2015-06-20

    Tegoroczne spotkanie Czytelników z ekipą naszej redakcji, które zorganizowaliśmy we współpracy z portalem Wędkarstwo TV (WTV) wedkarstwotv.pl na gościnnym dla nas jeziorze Wersminia, okazało się przysłowiowym strzałem w dziesiątkę. Mimo iż pogoda nie bardzo dopisała, obdarzając nas wszystkich bardziej opalenizną niż dużymi rybami, to jednak to i owo złowiono. Na wędki trafiły m.in. 80-centymetrowy szczupak oraz 12-kilogramowy karp. Po pełną relację odsyłam na stronę wmh.pl/zlot2015, w tym miejscu zaś chciałbym napisać o czymś innym. Moim zdaniem rekordowe ryby to co prawda powód do dumy i dobrze się dzieje, gdy od czasu do czasu są holowane, ale imprezy takie uważam za ważne z innego powodu. Gdy cztery lata temu powstał pomysł organizowania dorocznych zlotów Czytelników skupionych wokół wmh.pl/forum, było oczywiste, że jego uczestnicy będą się ze sobą dobrze bawić, bo w końcu wszyscy na co dzień „spotykają” się wirtualnie i rozmawiają na różne tematy. Tak było przez kolejne trzy lata, gdy spotykaliśmy się w różnych częściach Polski w mniej więcej podobnym gronie. Z rybami nie zawsze było bogato, ale zawsze dopisywała zgrana ekipa Czytelników.

    Komentarzy: 0
    więcej
wstecz dalej
1 2 3 ... 10
---- reklama ----
http://www.AUTOdoc.PL Istnieje możliwość zakupu części zamiennych w niewiarygodnie niskich cenach tutaj
przynęty na klenie