Ostatnie komentarze

Denys w co to za ryba?

Redakcja WMH w The Doorsz

Kasia w The Doorsz

Paweł w Sum z rzecznej ostoi

Paweł w Sumowa specyfika

Newsletter

Chcesz być na bieżąco? Dopisz się do listy!

Dołącz

Reklamy

Licznik odsłon


Dostępne numery

Sprzedaż wysyłkowa numerów archiwalnych WMH

Zamówienia i informacje:
Tel. (0 22) 616 16 04
prenumerata@wmh.pl

 

Uwaga!

Cena 9,90 zł/szt. - wydania do nr 88 włącznie (wraz z dołączonym DVD)

Cena 6,90 - wydania od 89 włącznie

 

Jeśli płacisz przelewem z góry, nie ponosisz kosztów wysyłki! 

Do przesyłki za pobraniem jest on doliczany wg cennika Poczty Polskiej.

wstecz dalej
1 2 3 ... 10
  • Numer 119 (sierpień 2016)

    2016-07-19

    Lato pomału zbliża się do półmetka. Jaka będzie pogoda w sierpniu, tego nie wiedzą nawet najstarsi górale. Ja jednak – pisząc te słowa w końcówce czerwca – mam szczerą nadzieję, że odpoczniemy od upałów, które przygniatały i nas, i ryby w tym właśnie miesiącu. No, ale łowić trzeba. I tym optymistycznym akcentem chciałbym przejść do meritum, czyli skrótowego przedstawienia zawartości bieżącego numeru. O czym więc przeczytacie tym razem?

    Komentarzy: 0
    więcej
  • Numer 118 (lipiec 2016)

    2016-06-17

    Sporo się ostatnio dzieje na wodach Mazowsza i okolic. Wędkarze mają serdecznie dość mizernych wyników połowów zestawionych z widoczną zamożnością Okręgu Mazowieckiego PZW i zapewnieniami jego władz, że ryby są, tyle że nie biorą na wędkę. Frustracja wędkarzy sięgnęła zenitu. Najlepszym dowodem jest to, że członkowie jednego z kół nadzegrzyńskich wyrazili chęć rozegrania swoich zawodów na wodach… Okręgu Ciechanowskiego! Tak, bo na tle wielu innych okręgów, gdzie dzieje się sporo i czasem naprawdę dobrze, mazowiecki – chyba najbogatszy ze wszystkich – wygląda wręcz tragicznie.

    Komentarzy: 0
    więcej
  • Numer 117 (czerwiec 2016)

    2016-05-17

    Czerwiec nie bez powodu uchodzi za jeden z najlepszych miesięcy do łowienia ryb na wodach nizinnych. Dobrze żerują teraz chyba wszystkie popularne gatunki, na które nastawiają się polscy wędkarze. Dla wielu spośród naszych Czytelników czerwcowym drapieżnikiem numer jeden jest sandacz. A jeśli sandacz, to warto przypomnieć sobie o wynalazku śląskich wędkarzy, czyli kogucie. Mogłoby się wydawać, że na temat wykonywania i stosowania przynęt tego typu napisano już wszystko, ale... No właśnie.

    Komentarzy: 0
    więcej
  • Numer 116 (maj 2016)

    2016-04-19

    Zastanawialiśmy się kiedyś w redakcji, jaka jest herbowa ryba maja. Odpowiedź może być tylko jedna. Nawet najbardziej zagorzali miłośnicy ryb spokojnego żeru zgodzili się, że jest nią szczupak. A ryba majowa nr 2? Tu już zdania były podzielone. Zdawałoby się, że o drugie miejsce na podium będą walczyć tylko boleń i pstrąg potokowy, ale w trakcie dyskusji jeden z młodszych kolegów pozwolił sobie na herezję, że do tej rywalizacji powinna się włączyć płoć, z tej chociażby racji, że maj jest wymarzonym miesiącem do polowania na prawdziwe okazy czerwonookich ryb. Jakby tego było mało, któryś z goszczących u nas wówczas autorów bąknął, że może jednak nie szczupak…

    Komentarzy: 0
    więcej
  • Numer 115 (kwiecień 2016)

    2016-03-15

    Jednym z najciekawszych tekstów, które chcemy Wam zaproponować w bieżącym numerze WMH, jest wywiad z Andrzejem Wołkowskim, prezesem Towarzystwa Miłośników Parsęty. Warto w tym miejscu przypomnieć, że ta organizacja jest pionierem współczesnych tego rodzaju zrzeszeń wędkarzy w Polsce. Jeśli wszystko dobrze pójdzie, to TMP we współpracy z lokalnymi samorządami będzie gospodarować na zwolnionym ostatnio obwodzie na Parsęcie. Znów jako pierwsza taka organizacja w Polsce! 

    Komentarzy: 2
    więcej
  • Numer 114 (marzec 2016)

    2016-02-16

    Wiosna nieśmiało puka do naszego miesięcznika. W niniejszym numerze znajdziecie jeszcze artykuły o łowieniu typowo zimowym, ale już pomału, pomału... Łowienie podlodowe kojarzy się z zasiadkami na skutych lodem jeziorach. Tym razem jednak Michał Krzyżanowski proponuje zapuścić się na wiślane rewiry, i to akurat wtedy, gdy środkiem Królowej Rzek zaczyna spływać kra. Łowienie z dreszczykiem emocji? Nie da się ukryć. Nie tylko ze względu na warunki, ale także na siłę, waleczność i różnorodność gatunkową rzecznych ryb.

    Komentarzy: 0
    więcej
  • Numer 113 (luty 2016)

    2016-01-19

    Zimowe łowienie niejedno ma imię i w niejednym aspekcie różni się od wędkowania w innych porach roku. Bieżący numer przygotowaliśmy, idąc właśnie tym tropem. Znajdziecie w nim artykuły zarówno stricte wędkarskie, jak i takie, które są poświęcone zagadnieniom bardziej okołowędkarskim. Oto mój subiektywny wybór tekstów reprezentatywnych dla tej pory roku.

    Komentarzy: 1
    więcej
  • Numer 112 (styczeń 2016)

    2015-12-16

    Numer styczniowy tradycyjnie ukazuje się w połowie grudnia, stąd też jest to dobry moment, aby życzyć Wam wszystkim spokojnych i pogodnych świąt oraz szczęśliwego Nowego Roku 2016. Tym zaś, którzy juz 1 stycznia zamledują się nad rzeką trociową lub pstrągową życzymy, aby początek nowego roku obdarzył ich rybą życia. 

    Komentarzy: 6
    więcej
  • Numer 111 (listopad 2015)

    2015-11-17

    Pod koniec października wędkarską opinię publiczną poruszyła katastrofa ekologiczna na Warcie poniżej Poznania. Wszystkie ryby wyginęły, a były tam także ładne sztuki. Pozostała po nich pustynia i bezsilność wędkarzy, płacących niemałe przecież składki. Brzmi znajomo? Zapewne, bo do takich przypadków dochodzi w Polsce zdecydowanie zbyt często. Nieliczne z nich są na tyle drastyczne (lub tylko na tyle głośne), że informacje o nich przedostają się także do pozawędkarskich mediów ogólnokrajowych.

    Komentarzy: 2
    więcej
  • Numer 110 (październik 2015)

    2015-10-15

    Jednym z problemów trapiących nasze wędkarstwo jest mnogość bezsensownych przepisów skutecznie hamujących jego rozwój. Zakaz taki, zakaz owaki... wszystko w imię ochrony rybostanu. Pięknie, ale... Weźmy pod lupę np. zakaz łowienia w pionie „przez ciągłe podnoszenie i opuszczanie przynęty”. Został on wprowadzony za czasów funkcjonowania Państwowych Gospodarstw Rybackich, aby chronić cenne sieje wyławiane przez wędkarzy z łodzi na zwyczajne podlodówki. Więc ciach! W majestacie prawa uchwalono ww. zakaz i dzięki temu „państwowe” sieje mogły się czuć bezpieczniejsze. PGRyb już nie ma, o spotkanie z siejami w polskich jeziorach jest trudno, ale zakaz się utrzymał. Siłą bezwładu, chyba na zasadzie bezkrytycznej wiary, że owa ochrona siei w magiczny sposób rozciąga się nie tylko na nie, ale i w ogóle na cały rybostan aż do dnia dzisiejszego. Efektem tego jest postawienie tamy wszelkim formom łowienia opartym na pracy sztuczną przynętą pod łodzią, bez zarzucania. Klasyczny drop shot – zabroniony, vertical jigging – to samo. Świat prze do przodu, a my zostajemy coraz bardziej w tyle.

    Komentarzy: 4
    więcej
  • Numer 109 (październik 2015)

    2015-09-15

    Jedną z podstawowych różnic (z wędkarskiego punktu widzenia) między Polską a takimi krajami, jak Szwecja, Irlandia, Słowenia, Norwegia czy Hiszpania, jest fakt, że tam turystyka wędkarska jest uznawana za istotną gałąź gospodarki i tak unormowana przepisami, aby przynosiła konkretne dochody. Pieniądze trafiają przy tym zarówno do kasy państwowej, jak i do samorządów (gmin) oraz lokalnych przedsiębiorców obsługujących ruch turystyczny. I póki ryba jest, to wędkarze chętnie przyjeżdżają, zostawiając swoje pieniądze, i to wcale niemałe. Ba, są traktowani dokładnie tak samo jak miejscowi, czyli wysokość opłat jest ustalona jednakowo dla wszystkich, bez względu na narodowość i przynależność (bądź nie) do jakiejkolwiek organizacji wędkarskiej.

    Komentarzy: 0
    więcej
  • Numer 108 (wrzesień 2015)

    2015-08-18

    Kilka miesięcy temu wspominałem o rozporządzeniu ministerialnym do ustawy o rybołówstwie morskim określającym zasady wędkowania w morzu. Temat odbił się szerokim echem w naszym środowisku, głównie ze względu na jego antywędkarskość, a także niechlubną rolę, jaką odegrał w tym wszystkim ZG PZW. Nowe rozwiązania były tak absurdalne, że od razu zaczęły się protesty. Dzięki temu doczekaliśmy się uchylenia szkodliwych przepisów i wydania kolejnego rozporządzenia, któremu warto się uważnie przyjrzeć. O ile poprzednia ministerialno-rybacko-związkowa próba wypędzenia wędkarzy z morskich wód przybrzeżnych była brutalna i pozbawiona jakichkolwiek osłonek, o tyle tym razem lobby rybackie podeszło do sprawy w miękkich rękawiczkach. Skoncentrujmy się jednak na sprawach kluczowych.  

     

    Komentarzy: 0
    więcej
wstecz dalej
1 2 3 ... 10
---- reklama ----
przynęty na klenie
http://www.AUTOdoc.PL Istnieje możliwość zakupu części zamiennych w niewiarygodnie niskich cenach tutaj