Ostatnie komentarze

Paweł w Amury z Wielkopolski

Denys w co to za ryba?

Redakcja WMH w The Doorsz

Kasia w The Doorsz

Paweł w Sum z rzecznej ostoi

Newsletter

Chcesz być na bieżąco? Dopisz się do listy!

Dołącz

Reklamy

Licznik odsłon


Letnie trocie i łososie

2010-07-16

Letni srebrniak to prawdziwa wiązka dynamitu, eksplodująca w momencie zacięcia. Ale... Rządzi opinia, że letnie "srebra" są trudne do złowienia, a łowienie w tym czasie nad którąś z pomorskich rzek to horror.

Jest w tym oczywiście trochę racji, ale dzieje się tak tylko wtedy, gdy taką wyprawę podejmuje się bez odpowiedniej wiedzy i w najmniej sprzyjającym ku temu okresie. Główną przyczyną niepowodzeń są tzw. nietrafione wyjazdy, podejmowane bez rozeznania w sytuacji na wodzie i przede wszystkim w nieodpowiednim czasie.


Kiedy się wybrać?

Najgorszą rzeczą, jaka może się przytrafić wędkarzowi na letniej łososiowej wyprawie, są utrzymujące się długo upały i towarzyszący im niski stan wody w rzece. Wówczas Wasze szanse na złowienie troci bądź łososia są niemal zerowe, a nierzadko całodzienne pobyty nad wodą w taki czas są faktycznie dość koszmarne! Aby wszystko ułożyło się pomyślnie i ryby na pewno były w rzece, trzeba śledzić prognozy meteorologiczne lub być w stałym kontakcie z wędkarzem łowiącym salmonidy, mieszkającym w pobliżu rzeki, nad którą planujecie wyjazd. Najważniejszą bowiem rzeczą w całym przedsięwzięciu jest przybycie na łowisko w czasie, gdy do rzeki zaczynają wpływać z morza trocie i łososie.

Kiedy więc z północy lub północnego zachodu nasunie się nad Pomorze wietrzny i deszczowy niżowy front atmosferyczny, wzniecający na morzu sztorm, a na lądzie gwałtowne opady deszczu i burze, możecie pakować sprzęt i ruszać w drogę. Na ten właśnie moment oczekują nie tylko wędkarze pasjonujący się połowem ryb łososiowatych, ale przede wszystkim same trocie i łososie, zgromadzone już w morzu w pobliżu ujścia rzeki, do której zamierzają wpłynąć. Nagły przybór wody w rzece, spowodowany sztormem i opadami deszczu, zachęca ryby do wpłynięcia do niej i podjęcia wędrówki tarłowej w jej górne partie, a także uchodzące do niej mniejsze dopływy.



Kilka pierwszych dni

Gwarantowany sukces w połowie letnich srebrniaków jest tak naprawdę możliwy jedynie w trakcie kilku, a w sprzyjających warunkach hydrologiczno-atmosferycznych – kilkunastu dni od momentu wpłynięcia ryb do rzeki. Później, gdy woda opadnie i oczyści się z podeszczowego podmętnienia, a słońce całymi dniami prześwietla nurt rzeki, trocie i łososie stają się coraz mniej aktywne, aż w końcu popadają w stagnację. Zastygają wówczas w bezruchu na dnie głębokich dołów i rynien i praktycznie zupełnie na nic nie reagują. W takich okolicznościach bardzo trudno je sprowokować do brania. Uaktywniają się ponownie dopiero wtedy, gdy woda w rzece – choć nieznacznie – podniesie się znowu i pozwoli podjąć im dalszą wędrówkę w górę rzeki. Ale też zdarzają się okresy, kiedy letnie deszczowo-burzowe fronty niżowe potrafią utrzymywać się – z towarzyszącymi im krótkotrwałymi rozpogodzeniami – przez znaczną część lata. Wówczas w pomorskich rzekach całymi tygodniami utrzymuje się mniej lub bardziej podwyższony poziom wody, stwarzając trociom i łososiom bardzo dogodne warunki do wpływania z morza do rzek coraz to nowych zastępów ryb, które w warunkach chłodniejszej, lepiej natlenionej, podwyższonej, nieco nadmętnionej wody i przy zmiennej pogodzie – z przewagą chłodniejszych, pochmurnych dni – potrafią być bardzo aktywne przez cały ten okres, świetnie reagując na wędkarskie przynęty.


Bądź często nad wodą

Być często nad wodą nie znaczy spędzać tam całe dnie! Latem takie całodniowe wędkarskie poczynania – nawet przy nieco chłodniejszej, pochmurnej aurze – są zbyt męczące. Nie ma sensu się zbytnio forsować, zwłaszcza gdy Wasz pobyt trwać będzie dłużej niż sobotnio-niedzielny wypad, ponieważ z dnia na dzień coraz bardziej  odczuwalne trudy wędkowania mogą w krótkim czasie mocno Was osłabić, doprowadzając organizm do fizycznego przesilenia, czego konsekwencją może być ogarniające Was szybko zniechęcenie do wędkowania – szczególnie w sytuacji, gdy długo nie możecie się doczekać brania ryby. W środku lata zwykle najbardziej efektywnymi porami wędkowania są godziny ranne i wieczorne. Tylko w wyjątkowo sprzyjających warunkach hydrologiczno-atmosferycznych brań troci i łososi można się spodziewać w ciągu całego dnia. Wobec tego najrozsądniej jest wybrać się na dwie trzy- lub czterogodzinne niezbyt nużące wędkarskie wyprawy nad rzekę w godzinach przedpołudniowych i późnopopołudniowych. Natomiast najcieplejszy i najbardziej nużący środek dnia przeznaczyć na przyrządzenie ciepłego posiłku i odpoczynek.

W pierwszych dniach po ustaniu na morzu sztormu i wpłynięciu do rzeki letnich srebrniaków troci i łososi najkorzystniej jest zacząć wędkowanie od penetracji dolnych odcinków rzek. Żeby jednak mieć pewność, że ryby do rzeki wpłynęły, trzeba uważnie obserwować wodę, ponieważ świeżo weszłe do rzeki srebrniaki często zachowują się w niej buńczucznie i hałaśliwie. Są agresywne i napastliwe. Często spławiają się na powierzchni wody, a nawet wyskakują ponad jej lustro. Nierzadko krążą także z dużą szybkością tuż pod powierzchnią wody po całej szerokości rzeki, przeganiając przy tym napotkane na swojej drodze inne ryby, które często nie tylko salwują się ucieczką, ale także wyskakują przerażone ponad powierzchnię wody. Może się to kojarzyć z atakiem bolenia czy szczupaka na przebywające tuż nad powierzchnią wody ryby. Wtedy jednak rzadko zdecydowanie atakują przynętę. Ale wszystkie te miejsca, gdzie ryby zdradziły swoją obecność, należy dobrze zapamiętać i wracać tam w kolejnych dniach, dokładnie je obławiając, ponieważ to one najszybciej mogą Was obdarzyć upragnioną rybą. Warto też podpytywać o ryby napotkanych nad rzeką miejscowych wędkarzy, mogą oni bowiem udzielić Wam wielu cennych informacji.

W miarę upływu dni i coraz rzadszych brań troci i łososi w dolnych partiach rzek, z wędkowaniem warto się przenieść w wyższe – środkowe – ich partie, gdyż najprawdopodobniej znaczna część ryb przemieściła się dalej.


Trzeba być wytrwałym!

Niewielu chyba wędkarzy usiłujących złowić letnią troć i łososia jest świadomych, że ryby te w trakcie przedtarłowego pobytu w rzece w ogóle nie pobierają pokarmu, a wędkarskie przynęty chwytają nie z potrzeby zaspokojenia głodu, lecz na zasadzie odruchu oraz przedtarłowej agresji. Poza tym letnie srebrniaki od momentu wpłynięcia do rzeki ciągle się przemieszczają, zmieniają miejsca pobytu, a także rozpraszają się na całej długości rzeki. Jeżeli ktoś nie wie, kiedy, gdzie i jak powinien łowić, to przeważnie wraca z niczym. I nie ma w tym żadnej ujmy. Nawet bowiem tym wędkarzom, którzy mają duże doświadczenie i świetnie znają rzekę od lat, też nie zawsze udaje się złowić letnią troć czy łososia podczas każdego wezbrania wody. I mimo że doskonale znają miejsca pobytu srebrniaków w rzece podczas różnych stanów wody, ciągle uczą się czegoś nowego.

Kiedy zatem nie wszystko układa się po Waszej myśli i mimo świetnego przygotowania i obecności letnich srebrniaków w rzece nawet przez kilka dni solidnego wędkowania nie udaje się Wam złowić ryby, nie ulegajcie zniechęceniu czy też zupełnej rezygnacji. Letnie srebrniaki troci i łososi wymagają od wędkarza przede wszystkim cierpliwości i wytrwałości, często wręcz maniackiego uporu i wiary w sukces. I oczywiście czasu. Najczęściej spędzenie jednego lub dwóch dni nad trociową rzeką to zwykle zbyt mało, aby złowić którąś z tych wspaniałych ryb. Sukces trzeba wypracować, bezgranicznie mu się poświęcając! Tylko w wyjątkowo sprzyjających okolicznościach, gdy znajdziecie się w odpowiednim czasie w odpowiednim miejscu, możecie liczyć na łatwy i szybki sukces.


Andrzej Konowrocki

Fot. autor, O.Portrat

 

Słowa kluczowe: | łosoś | trocie |

Komentarze

nowsze
starsze
nowsze
starsze

Twój komentarz został dodany i oczekuje na moderację.

Prosimy o cierpliwość.

Dodaj komentarz

(nie jest podawany do publicznej wiadomości)

---- reklama ----
http://www.AUTOdoc.PL Istnieje możliwość zakupu części zamiennych w niewiarygodnie niskich cenach tutaj
przynęty na klenie