Ostatnie komentarze

Paweł w Amury z Wielkopolski

Denys w co to za ryba?

Redakcja WMH w The Doorsz

Kasia w The Doorsz

Paweł w Sum z rzecznej ostoi

Newsletter

Chcesz być na bieżąco? Dopisz się do listy!

Dołącz

Reklamy

Licznik odsłon


Letni karp przy brzegu

2009-08-14

Karpiarze najczęściej łowią daleko, popisując się rzutami. Często zapominają, że karpie mogą żerować tuż przy brzegu. Łowienie tu wymusza na nas zupełnie inne podejście i może się okazać o wiele trudniejsze, niż sądziliśmy wcześniej.

Na początek powinniśmy przełamać pewną barierę psychologiczną, która zniechęca nas do przybrzeżnych połowów. Większość wędkarzy bowiem twierdzi, że tak blisko brzegu nie ma co liczyć na udaną zasiadkę, a zwłaszcza na spotkanie z wielkimi okazami. Prawda jest jednak taka, że okolice brzegów są bardzo dobrymi żerowiskami karpi i przy odpowiednim przygotowaniu będziemy tam odnosić sukcesy.


Wybór łowiska

Aby łowienie blisko brzegu było w ogóle możliwe, musimy znaleźć odpowiednią do tego celu wodę. Przecież nie połowimy na zbyt rozległych płyciznach, które najczęściej występują w zbiornikach zaporowych i sięgają kilkadziesiąt metrów w głąb jeziora. Na naszą uwagę będą zasługiwały zbiorniki, w których tuż przy samym brzegu jest na tyle głęboko, że karpie bez obaw będą tam żerowały. Najczęściej będą to niewielkie wody, takie jak żwirownie i glinianki, a także naturalne jeziorka. Sam łowię pod brzegami, gdzie woda ma przynajmniej metr głębokości, bo w takich miejscach możemy się spodziewać każdej wielkości karpia. Zwróćmy również uwagę na sam brzeg – czy rosną tu krzaki, trzciny, a może drzewa. Najlepiej będzie, jeśli brzeg, w okolicach którego zamierzamy łowić, jest trudno dostępny dla wędkarzy, nie będą wówczas w stanie nam przeszkadzać. Jednocześnie karpie będą tam miały spokój i wzrośnie szansa na brania także w dzień. Oczywiście nasze stanowisko powinno być na przeciwległym brzegu, z którego będziemy mogli wywozić zestawy pod krzaki czy trzciny.



Bankowe miejsca

Przed rozpoczęciem zasiadki musimy dobrze rozpoznać łowisko. Na początek musimy dokładnie wysondować dno w miejscu, gdzie zamierzamy kłaść zestawy. Blisko brzegu będziemy zazwyczaj mieli twarde dno, na którym mogą leżeć kawałki patyczków, liści i wiele innych śmieci. Powinniśmy więc zwrócić na to uwagę, gdyż pozornie dobre miejsce może nam utrudnić połów. Najlepszymi miejscami są okolice dużych krzaków porastających brzeg i wchodzących dość daleko w wodę. Tu karpie czują się bezpiecznie i mają sporo smakowitych kąsków w postaci raków, małży, a także różnych żyjątek, które spadają z gałęzi do wody. Innymi bankowymi miejscami blisko brzegu są trzcinowiska, a także drzewa powalone do wody. Te wszystkie miejsca są bardzo często odwiedzane przez głodne cyprinusy lub są ich stałym siedliskiem. Zaledwie metr od trzcin czy krzaków może być dość głęboko, dlatego też nie powinniśmy się bać łowienia tak blisko. Spotykałem miejsca, gdzie tuż przy brzegu było 4 m głębokości, a karpie bez obaw brały nawet w samo południe. Jeśli jednak trafimy na metrową głębokość, też nie powinniśmy się poddawać, karpie bowiem odwiedzają również płytsze miejsca, zwłaszcza nocą, gdy roni się cicho i milknie wszelki gwar.



Sposób połowu

Jak już wcześniej wspominałem, nasz obóz karpiowy powinniśmy rozbić na przeciwległym brzegu w stosunku do miejsca, w którym będziemy łowić. Tylko w takim przypadku nie będziemy płoszyć ostrożnych karpi i sami będziemy mogli swobodnie się poruszać po obozowisku. Odległość do drugiego brzegu, gdzie zamierzamy łowić, może być bardzo różna. Może to być kilkadziesiąt lub nawet kilkaset metrów, dlatego trzeba być przygotowanym na ekstremalne warunki. Zestawy należy umieszczać tuż przy samych krzakach lub wręcz pod nimi. Trochę inaczej postępujemy, łowiąc w pobliżu zwalonych drzew czy trzcinowisk. Tu najlepiej położyć zestaw przed drzewem czy trzcinami, bo tylko wtedy mamy większą szansę na udany hol. W takich warunkach należy łowić na sztywno z mocno dokręconymi szpulami kołowrotków, w przeciwnym razie karp zaraz po braniu wpakuje się prosto w zaczepy. Przy brzegu najczęściej będziemy łowić na spadkach dna, dlatego powinniśmy stosować dość duże ciężarki o płaskim kształcie. Nie możemy także zapomnieć o zastosowaniu back leadów, które w takich miejscach są wręcz niezbędne. Dzięki nim żyłka będzie dobrze przylegać do dna i nie wypłoszy ostrożnych ryb. Aby to wszystko miało ręce i nogi, potrzebny nam będzie ponton, bo tylko dzięki niemu możemy precyzyjnie położyć zestawy i zatopić żyłkę za pomocą back leadów.



Zanęta i przynęty

Łowiąc blisko brzegu w okolicach krzaków, trzcin i zaczepów, nie musimy poświęcać dużo czasu na zanęcanie łowiska. Miejsca te są z reguły często odwiedzane przez karpie, zwłaszcza w tych mniejszych akwenach. Karpie bowiem codziennie okrążają zbiornik, a nasze przybrzeżne łowisko znajduje się na trasie ich wędrówek. Dlatego w takich miejscach łowię punktowo bez wcześniejszego zanęcania. Do wody wsypuję kilkadziesiąt kulek podlanych boosterem i 0,5 kg pelletu na każdy zestaw. Stosuję bardzo gęste boostery, które  znacznie dłużej pracują, a tym samym mam większe szanse na zainteresowanie żerujących ryb zanętą. Jeśli chodzi o przynęty, to najczęściej łowię na bałwanki i kulki tonące o zapachach rybnych. Ostatnio świetnie mi się sprawdziły kulki mięsne i pellet. Wynika to stąd, że karpie w pobliżu brzegu znajdują mięsny pokarm. Kiedy na dnie łowiska zalegają drobne patyczki i liście, dobrze jest stosować kulki pływające, bo tylko wtedy możemy być pewni, że na nasz haczyk nic się nie zaczepi.

Blisko brzegu złowiłem wiele pięknych okazów, dlatego pamiętajmy, że aby być skutecznym i regularnie łowić karpie, trzeba się „nauczyć” elastyczności, czyli właściwego dopasowania do charakteru łowiska. To przecież same karpie i warunki w łowisku wymuszają taki, a nie inny sposób połowu. Podążajmy więc śladami karpi, a na pewno się nie rozczarujemy.

 

Pawła Szewca wysłuchał
Marek Kwiecień
Fot. autor, archiwum

Słowa kluczowe: | karp | karpiarstwo | Paweł Szewc |

Komentarze

nowsze
starsze
nowsze
starsze

Twój komentarz został dodany i oczekuje na moderację.

Prosimy o cierpliwość.

Dodaj komentarz

(nie jest podawany do publicznej wiadomości)

---- reklama ----
http://www.AUTOdoc.PL Istnieje możliwość zakupu części zamiennych w niewiarygodnie niskich cenach tutaj
przynęty na klenie