Newsletter

Chcesz być na bieżąco? Dopisz się do listy!

Dołącz

Reklamy

Licznik odsłon


Nęcenie linów

2017-08-17

Muliste, pełne roślin łowiska linowe bywają wymagające, jeśli chodzi o nęcenie. Warto się więc do tego przyłożyć, a my dziś podpowiadamy, jak to zrobić.

Kupując gotową zanętę warto sięgnąć po mieszankę silnie pracującą, bo ta cecha przydaje się w łowiskach bardzo zarośniętych. Trzeba ją jednak odpowiednio przygotować, tzn namaczać stopniowo, małymi porcjami, aż do uzyskania odpowiedniej konsystencji. Tu nie ma łatwego do opisania wyznacznika, potrzebne jest po prostu doświadczenie lub nadzór kogoś, kto pokaże właściwy stan zanęty na tym etapie. Następnie odstawiamy zanętę na 15 min, aby dobrze wchłonęła wodę. Następnie – jeżeli jest taka potrzeba – ponownie ją dowilżamy, przecieramy przez sito i mamy gotową zanętę do nęcenia głównego. Kula ulepiona z takiej zanęty nie może być zbyt mocno sklejona czy też namoczona, bo zapadnie się w mule i nici z łowienia. Mniejszym błędem będzie, gdy rozbije się o powierzchnię wody, bo wtedy jej fragmenty osiądą na mule i nadal będą wabić ryby.
Zanętę już mamy, pora na jej zaaplikowanie. Warto udać się w okolice skupiska grążeli, gdzie liny same się gromadzą i wystarczy je zachęcić do żerowania. Pierwsze nęcenie nie musi być obfite, ale ciche. 10-12 kul zanęty plus pół puszki kukurydzy konserwowej można podać ręką, procą lub kubkiem zanętowym na tyczce. I to ostatnie rozwiązanie jest najlepsze, bo najbardziej precyzyjn i ciche. W czasie łowienia zaś donęcamy białymi robakami z procy lub z kubka. Jeśli brań nie ma przez dłuższy czas, warto donęcić 1-2 kulkami zanęty. 

Komentarze

nowsze
starsze
nowsze
starsze

Twój komentarz został dodany i oczekuje na moderację.

Prosimy o cierpliwość.

Dodaj komentarz

(nie jest podawany do publicznej wiadomości)

---- reklama ----
przynęty na klenie
http://www.AUTOdoc.PL Istnieje możliwość zakupu części zamiennych w niewiarygodnie niskich cenach tutaj