Newsletter

Chcesz być na bieżąco? Dopisz się do listy!

Dołącz

Reklamy

Licznik odsłon

2017-07-11
Paweł Smyk

Wygięty w łuk pulsujący feeder, którego niewidzialna „siła” ukryta pod powierzchnią wody próbuje za wszelką cenę wyrwać nam z ręki, to jeden z piękniejszych obrazków, jaki można sobie wyobrazić.

Warto zapuścić się na trudne łowiska, gdzie z feederem w garści buszujemy w miejscach usianych zaczepami, kusząc schowane tam ryby spokojnego żeru. Wybór miejscówki zależy od charakteru i ukształtowania linii brzegowej konkretnego łowiska. To, co lubię, to wędkowanie w miejscach trudnych – w okolicach mostków, kładek, pod nawisami drzew, przy faszynowych czy kamiennych opaskach łowisk komercyjnych. Zawsze, bez wyjątku, przynajmniej jeden z zestawów autor posyła w takie charakterystyczne miejsce. W szczególności karpie lubią patrolować trudno dostępne wędkarsko rewiry. Z pewnością chronią się tam przed zbyt mocnym słońcem, ale i poszukują w nich pożywienia, którego tam nie brakuje. Nie od dziś bowiem wiadomo, że karpie lubią żerować na koloniach racicznic obrastających zanurzone konary czy innych żyjątkach gnieżdżących się w kamiennych i faszynowych kryjówkach. Zdarza się, że ryby te dosłownie ryją w burtach brzegowych w poszukiwaniu odżywczych kąsków.

 

 

Komentarze

nowsze
starsze
nowsze
starsze

Twój komentarz został dodany i oczekuje na moderację.

Prosimy o cierpliwość.

Dodaj komentarz

(nie jest podawany do publicznej wiadomości)

---- reklama ----
przynęty na klenie
http://www.AUTOdoc.PL Istnieje możliwość zakupu części zamiennych w niewiarygodnie niskich cenach tutaj