Newsletter

Chcesz być na bieżąco? Dopisz się do listy!

Dołącz

Reklamy

Licznik odsłon

2017-07-11
Paweł Mirecki

Dość często padają pytania dotyczące modnego ostatnio słowa „twitching”. No cóż, twitchowanie nie jest niczym nowym, ale za sprawą nowoczesnych przynęt rodem z Japonii przeżywa obecnie boom popularności.

Autor postanowił zatem przygotować artykuł będący odpowiedzią na zadawane przez Was pytania o łowienie zawodnicze na woblery i o same woblery, a wszystko w kontekście twitchowania. Zatem: gdzie, jak i kiedy stosować tę metodę łowienia o wymyślnej nazwie i na czym ona w ogóle polega? Z przesyłanych pytań wynika bowiem, że są wędkarze, którzy co prawda wiedzą, o co w tym wszystkim chodzi, ale nie do końca orientują się w istotnych detalach. W największym więc skrócie twitching to nic innego jak podszarpywanie woblera ze sterem, coś jakby jerkowanie, tyle że inną przynętą niż slidery, glidery i reszta tego castingowego towarzystwa. Nie każdy wobler nadaje się do twitchowania. Typowe twitchbaity są już dostępne na rynku i czytelnie opisane (moda...), ale do tego rodzaju łowienia można również używać większości smukłych, uklejopodobnych woblerów z krótkim sterem (to warunek konieczny, długosterowce odpadają). Wobler taki może być tonący lub neutralny. Tyle o podstawach, czas przejść do szczegółów.

 

 

Komentarze

nowsze
starsze
nowsze
starsze

Twój komentarz został dodany i oczekuje na moderację.

Prosimy o cierpliwość.

Dodaj komentarz

(nie jest podawany do publicznej wiadomości)

---- reklama ----
przynęty na klenie
http://www.AUTOdoc.PL Istnieje możliwość zakupu części zamiennych w niewiarygodnie niskich cenach tutaj