Ostatnie komentarze

Denys w co to za ryba?

Redakcja WMH w The Doorsz

Kasia w The Doorsz

Paweł w Sum z rzecznej ostoi

Paweł w Sumowa specyfika

Newsletter

Chcesz być na bieżąco? Dopisz się do listy!

Dołącz

Reklamy

Licznik odsłon


Jaziokleniowa wiosna - odsłona pierwsza

2009-03-13

Na przedwiośniu liczą się dla mnie tylko dwie ryby: kleń i jaź. Tylko teraz mogę się ich nałowić za cały rok. Koncentruję się na łowieniu tych dwóch gatunków, dlatego że jazie i klenie teraz biorą najlepiej i to na różne wędki.

Pozostałe ryby będą miały swój czas w innych miesiącach, kiedy złowienie jazia czy klenia nie będzie już takie  pewne. 

 

WYCIECZKI ODPADAJĄ 

Na przedwiośniu nie biegam po całej rzece, szukając kleni i jazi. Kiedyś tak robiłem, mając nadzieję, że któregoś dnia trafię na prawdziwe eldorado. W efekcie niewiele łowiłem, zawsze natomiast uchodziłem nogi. Od trzech sezonów wędki ustawiam tylko w miejscach, gdzie te ryby kręciły się od zawsze. Nie jest trudno samemu odnaleźć takie miejscówki – należy jednak pamiętać, że nigdy nie będziemy na sto procent pewni trafnego wyboru aż do chwili udanych połowów. Trafić na rybne łowisko możemy na kilka sposobów: zrobić wywiad wśród wędkarzy, postawić na miejsca z twardym żwirowym dnem lub na ujścia dopływów, szukać przy brzegach zarośniętych w lecie roślinami dającymi tym rybom pożywienie.

 

ŁOWIĘ TAK, JAK LUBIĘ 

W rzekach na ogół łowię trzema technikami: przepływanką, przystawką spławikową i feederem. Właśnie do łowienia jazi i kleni techniki te nadają się znakomicie. W przypadku tych ryb o wyborze wędki decydują rzeka i pogoda – której wędki użyję w danym miejscu, zależy od jego specyfiki, poziomu wody, a czasem od zachowania się ryb. Zawsze mam wszystkie wędki nad wodą.

 

PRZEPŁYWANKA

Jeżeli łowisko jest obszerne, ma np. 20 m długości, żwirowe dno, jest pozbawione zaczepów, z głębokością od 3 do 5 m, oddalone od niezarośniętego brzegu do 12 m i nurt jest powolny, to łowię przepływanką z dna, tzw. wleczoną. W takim miejscu śmigam 6-metrową bolonką  (długi kij pozwala precyzyjnie operować zestawem, kij boloński zaś umożliwia dalekie podanie lekkiego zestawu), przy niej mam lekki kołowrotek z żyłką główną o średnicy 0,16 mm w kolorze szarym (latem – zielonym). Przypony wiążę z zawodniczej żyłki o średnicy 0,12 lub 0,14 mm. Obciążenie jednopunktowe centryczne jest oparte o stoper kauczukowy, a ten o krętlik, zestaw zaś przegruntowany jest o ¼ gruntu. Spławik może być boloński lub zwykła „kropla” do łowienia w rzece, wyporność większa o 3–5 g od obciążenia. Na moich lub feederek łowiskach obciążenie wynosi od 4 do 12 g. Zestaw zarzucam 3 m powyżej miejsca podania kul, dzięki czemu w chwili gdy zestaw wpływa do strefy nęcenia i żerowania ryb, przynęta i spławik już właściwie pracują, mam wybrany luz żyłki i jestem gotowy do szybkiego zacięcia. Ułożenie zestawu to bardzo ważny czynnik udanych połowów. W głębokich miejscach jazie i klenie biorą śmiało i nie zabawiają się przynętą, którą jednak mogą błyskawicznie wypluć. Dlatego reaguję szybkim zacięciem na każde drgnienie lub zatrzymanie się spławika. Zanęcam ciężkimi kulami z dodatkiem gliny w proporcji 1:1, dodaję pinkę. Używam zanęt zawodniczych polskich firm. Nęcę w dwóch fazach: w pierwszej wrzucam w jedno miejsce 10 ciężkich kul na odległość dwóch metrów powyżej mojego stanowiska, drugą fazę stanowi sukcesywne donęcanie jedną kulą po wyholowaniu ryby. Nurt sprawia, że kule toczą się i zatrzymują na wprost mnie i kilka metrów poniżej. Właśnie w tych miejscach prowadzę ułożony zestaw.

 

PRZYSTAWKA SPŁAWIKOWA 

Gdy łowisko jest głębokie do 2 m, leży blisko brzegu, ma zaczepy lub brzeg jest zakrzaczony, woda jest czysta lub lekko zmącona, może też być znacznie podniesiona, wtedy się decyduję na przystawkę spławikową. To metoda bardzo cicha i prosta. Wędkarz jest wtedy „dyskretny”, co w przypadku łowienia jazi i kleni znaczy tyle samo, co skuteczny. Na płytkiej wodzie cisza ma wyjątkowe znaczenie, bo ryby, podpływając do brzegu, są bardzo płochliwe. Takie łowiska najczęściej znajdują się przy bardzo długich opaskach, usypanych z bardzo grubego łomu skalnego. Wybornym łowiskiem jest głęboki, wolno płynący dopływ; stanowiska szukam w strefie ujściowej i cofki przy wyższych stanach wód. W tych miejscach należy zachowywać się wyjątkowo cicho. Tutaj obficie zanęcam ziarnami rzucanymi z ręki i cierpliwie czekam na wpłynięcie ryb. Wymiarowe jazie wpływają stadkami, duże sztuki pojawiają się raczej same. Z kleniami jest podobnie, ale te większe częściej przypływają ze średniakami. Do przystawki używam jednego z dwóch wędzisk teleskopowych – mam je w długości 360 i 420 cm. Kołowrotek podpinam najprostszy, bo pracuje niewiele. Żyłki te same co przy bolonce, spławik niewielki, raczej podłużny, czuły i doskonale widoczny dla wędkarza. Ciężarek przelotowy swoją masą przewyższa wyporność spławika. Jazie i klenie na płytkiej wodzie biorą różnie. Jeżeli długo smakują przynętę, to ostatecznie ją wypluwają – jeśli nie zatnę ryby w pierwszej fazie smakowania, to po rybie. Mniejsze ryby biorą łapczywie. Haczyków używam leszczowych z krótkim trzonkiem, zazwyczaj w rozmiarach od 14 do 8, w kolorach podobnych do koloru przynęty. Do zanęcania używam słodkiej kukurydzy, ziarna pszenicy, gotowanego pęczaku obtoczonego w gruntowej zanęcie. Na haczyk zakładam białe barwione robaczki, kukurydzę, pęczak, czerwonego robaka, bardzo często robię kanapki. Nie nęcę robaczkami, bo te przyciągają drobnicę.



FEEDER

Ta wędka daje mi wiele ryb w miejscach odległych od brzegu i na rozległych płyciznach z wyraźnym nurtem. Jazie i klenie nie boją się nurtu, często żerują na środku rzeki, w strefie mieszania się wody dużego dopływu, zatrzymują się przy kamienistych wypłyceniach w nurcie z dala od brzegów. Feeder jest niezastąpiony do łowienia ryb pod grubym nurtem z wyraźnym uciągiem. Takie miejsca często znajdują się tuż koło brzegu i można w nich łowić jedynie zestawem obciążonym 100-gramowym ciężarkiem. Przy dnie woda płynie dużo wolniej, dlatego ryby chętnie tamtędy się przemieszczają i często żerują. Tam właśnie warto zapuścić przynętę. Zamiast ołowianego ciężarka lepiej uzbroić wędkę w zestaw i koszyczek feederowy z zanętą, gdyż koszyczek wybawi nas z ryzykownego i kosztownego zanęcania kulami, bo we wspomnianych miejscach bardzo trudno precyzyjnie się nimi nęci. Feeder znakomicie się spisuje podczas brudnego przyboru, ponieważ aromatyczna zanęta w koszyczku skutecznie naprowadza ryby wprost na przynętę. Lekki feeder przyda się do położenia przynęty pod drugim brzegiem rybnej rzeczki, np. dopływu dużej rzeki. Gdy zanęcę, rzucając kilkakrotnie koszyczkiem i szybko go opróżniając, wtedy ryby dłużej trzymają się tego miejsca i pluski koszyczka, o dziwo, ich nie płoszą. Moje wędki to mocny feeder o ciężarze wyrzutu do 120 g i drugi, lżejszy, o ciężarze wyrzutu do 80 g, kołowrotek również mocny, koszyczki prostokątne z otwartym i zamkniętym dnem obciążone od 50 do 100 g, żyłka o średnicy 0,22 mm, przyponówka 0,14 mm. Jeżeli w łowisko wpłyną brzany, to zakładam przypon o średnicy 0,18 mm, a gdy z tego powodu jazie przestaną brać – plecionkę 0,06 mm. Na drugiej szpuli kołowrotka mam plecionkę o średnicy 0,10 mm. Zakładam ją wtedy, gdy nurt napierający na linkę główną znosi zestaw i uniemożliwia łowienie w upatrzonym miejscu. Plecionka jest dwa razy cieńsza od żyłki, dzięki czemu nurt ma niewielki wpływ na położenie zestawu. Choć jej nabycie to spory wydatek, warto ją mieć, bo posłuży przez kilka sezonów. Długość przyponu nie ma dużego znaczenia, ale gdy nie ma brań, należy sprawdzić skuteczność dłuższych przyponów (do 60 cm). Na każdym łowisku ryby zachowują się nieco inaczej. Przynęty i zanętę mam takie same, jak już wyżej opisałem, ale do zanęty dodaję pinkę. Na głębokiej wodzie zawsze jest mniej drobiazgu, lecz gdy zaczną brać kiełbie lub jazgarze – zmieńcie przynętę mięsną na roślinną lub pastę. Duże ryby tych gatunków warto łowić na groch oferowany w sklepach wędkarskich, jednak do niego należy ryby przyzwyczaić nęceniem. Dobra gruntowa zanęta i wymienione przynęty działają skutecznie i szybciej, czyli są lepsze na jednodniowe wędkowanie.


RADEK SOCHA

Fot. M.Drogoś, O.Portrat

 

Słowa kluczowe: | przepływanka | jaź | kleń | feeder | przystawka | rzeka |

Komentarze

nowsze
starsze
nowsze
starsze

Twój komentarz został dodany i oczekuje na moderację.

Prosimy o cierpliwość.

Dodaj komentarz

(nie jest podawany do publicznej wiadomości)

---- reklama ----
http://www.AUTOdoc.PL Istnieje możliwość zakupu części zamiennych w niewiarygodnie niskich cenach tutaj
przynęty na klenie