Newsletter

Chcesz być na bieżąco? Dopisz się do listy!

Dołącz

Reklamy

Licznik odsłon

2017-01-03
Marcin Wosiek

W poprzednim numerze WMH omówiliśmy klasyczną postać pętli typu lasso w połączeniu z węzłem bez węzła. Dziś kolej na poznanie jej modyfikacji, pożytecznej zwłaszcza dla tych, którym nie wychodzą skomplikowane węzły.

Zimą warto czymś zająć umysł i ręce, aby na wczesnowiosenne zasiadki pojawić się z nowym zapasem pomysłów i niezbędnych drobiazgów. A co jest lepsze od wiązania przyponów i zestawów? Od tego nie ma ucieczki, trzeba się zaopatrzyć choć w minimalny ich zapas, aby wiosną w okresie licznych brań nie stanąć wobec konieczności wiązania czegoś ad hoc, najczęściej w pośpiechu i na chybcika, z wiadomymi konsekwencjami...
Zima to także dobry czas na trenowanie w spokoju wiązania nowych węzłów. To nie tylko zajmowanie czasu, ale ćwiczenie zręczności manualnej, które zaprocentuje na pewno nie raz i nie dwa razy. Czym dla umysłu są krzyżówka, sudoku czy szachy, tym dla palców są nowe węzły i ich kombinacje. No i nie ma większej radości niż nauczenie się wykonania trudnego węzła, który pomoże rozwiązać jakiś problem, a przy okazji zajmie czas i myśli w oczekiwaniu na wiosenne ożywienie ryb. 
Nad wodą wypadki chodzą po ludziach i zdarza się np. zapomnieć zapasu gumek czy stoperów do przynęt, a wtedy właśnie przydaje się umiejętność wykonania pętli typu lasso. Bo tak już jest, że wędkarz dobrze przygotowany to wędkarz potrafiący sobie poradzić w każdej sytuacji, a dobre wyposażenie to nie wart tysiące złotych sprzęt czy równie droga szpanerska kurtka, lecz właśnie te małe, niepozorne drobiazgi.


 

Komentarze

nowsze
starsze
nowsze
starsze

Twój komentarz został dodany i oczekuje na moderację.

Prosimy o cierpliwość.

Dodaj komentarz

(nie jest podawany do publicznej wiadomości)

---- reklama ----
http://www.AUTOdoc.PL Istnieje możliwość zakupu części zamiennych w niewiarygodnie niskich cenach tutaj