Newsletter

Chcesz być na bieżąco? Dopisz się do listy!

Dołącz

Reklamy

Licznik odsłon


X Meeting Carp Teamu Luboń

2015-10-30
Robert Leszczyński

X Meeting Carp Team Luboń mimo wielkich zawirowań jednak się odbył –musiał się odbyć. Ktoś kiedyś mi powiedział, że jak czegoś mocno chcesz, to choćby skały... I tak było tym razem.

Jak zapewne większość was wie nasz jubileuszowy Meeting miał odbyć się nad jez. Dobro w Pobiedziskach. Tak jak uzgodniliśmy miała to być impreza z pompą jak przystało na jubileusz. Jednak tym razem któreś trybiki nie zadziałały tak jak powinny i w pewnym momencie okazało się, że jest mało chętnych na nasza imprezę. Nie wiem gdzie popełniłem – popełniliśmy błąd. Niestety nasze spotkanie stanęło pod znakiem zapytania. Postanowiliśmy jednak, że Meeting musi się odbyć choćby w małym gronie klubowiczów. Kilka telefonów, kilka postów na FB i uzgadniamy, że X Jubileuszowy Meeting Carp Team Luboń odbędzie się na sławnym łowisku Gosławice w dniach 10-13 września 2015 roku. Wszystko dograne nic tylko czekać na spotkanie.

W końcu nadszedł wreszcie ten długo oczekiwany dzień, kiedy wszystkie siedem ekip mogło spotkać się na łowisku. Smutne trochę było to, ze tak mało ekip z CTL chciało świętować nasz jubileusz, no, ale cóż tak bywa. Pogoda ogólnie ok. Słońce, trochę chmurek, wiaterek, ale dość wysokie ciśnienie. Do naszej dyspozycji mamy stanowiska 6,7,9,10,11,13,14. Szybkie omówienie szczegółów i przystępujemy do losowania. Każda drużyna podczas losowania otrzymała od naszych sponsorów upominki w postaci kulek haczykowych Genesis Carp oraz Notatnika Karpiarza ufundowanego przez sklep internetowy Rockworld.

Wszyscy wszystko wiedza, więc czas, aby rozbić nasze obozowiska i rozpocząć sondowanie wody. Każda ekipa starała się znaleźć jak najlepsze miejscówki, zanęcić i być gotową na godzinę 14, kiedy to zestawy mogły trafić do wody. Dopieszczenie stanowisk i każdy rozpoczął oczekiwanie na  piękne gosławickie karpie z nadzieją, że może to będzie jego nowa życiówka. Dodam, że do klasyfikacji brane pod uwagę były trzy największe ryby. Nadszedł wieczór, rybki nie współpracowały a przyszedł czas na wspólną biesiadę przy piwku i grillku. I jak to zawsze na naszej imprezie bywało rozmów o wszystkim i o niczym nie było końca. Wspominaliśmy poprzednie meetingi jak i rozmawialiśmy o przyszłości naszego klubu. Kiedy już większość uczestników zmorzył sen rozpoczęły się pierwsze brania i do porannego ważenia zgłoszonych zostało kilka rybek.

Hmm można nawet powiedzieć, że ukształtowała się czołówka. Z uwagi na małą ilość brań każda złowiona ryba robiła roszadę w wynikach. Wszyscy czekali na to upragnione pik pik i kontakt z rybą. Wieczorem na st nr 14 złowiony został piękny karp, który jak się później dowiedzieliśmy przy porannym ważeniu jest na tą chwilę nowym rekordem życiowym Rafała, który tradycyjnie jak to w naszym klubie bywa podczas sesji dostaje wiadro wody na głowę. Takie chwile trzeba pamiętać.

Jak się okazało nie była to jedyna piękna ryba i nie jedyna życiówka w sobotę. Podczas ważenia wieczornego Radek ze st. nr 11 zgłasza do wagi grubiutkiego łuskacza. Wskazówka wagi przekracza magiczna liczbę dwadzieścia. I jest 20,5 kg, kolejna życiówka pobita i kolejna, mimo że Radek nie należy do CTL, ale to w końcu nasza impreza, ceremonia lania wody. Ładny dwudziestak z okaleczonym ogonem. Zastanawialiśmy się, od czego może być taki uraz – jeżeli zrobiła to ręka jakiegoś pożal się Boże „karpiarza” to musiał to być niezły idiota.

Na st. nr 7 również do wagi zgłoszono pięknego karpia pełnołuskiego. Tym razem szczęśliwym łowcą był Michał. Ryba do worka waga i …..... jest tym razem ja będę miał przyjemność zlać głowę wodą, gdyż jak się okazało misiek o wadze 18,1 kg jest nowym rekordem życiowym Michała. Tak jak mu kiedyś obiecałem duże wiadro wody wylałem na głowę i za kołnierz. Super.

Na innych stanowiskach również złowione zostały ryby.

Pozostała ostatnia noc. Różnice w klasyfikacji tak małe, że każdy mógł jeszcze wygrać nasz Meeting. Duże ryby, które zostały złapane jeszcze bardziej „bojowo” nastawiły ekipy do walki. Co jakiś czas roznosił się dźwięk sygnalizatorów. Oznaczało to tylko jedno. Do końca nikt nie mógł być pewny swojego miejsca w rankingu. Wcześnie rano z przyczyn rodzinnych zawody musi opuścić Michał, ale przed wyjazdem robi fotkę z rybą złowioną w nocy. Gdyby tylko ją wcześniej zważył to wiedziałby, że po raz drugi na tych zawodach pobił swój PB, który wynosi teraz 20, 1 kg. Sędziowie obchodzą wszystkie stanowiska i skrzętnie zliczają wszystkie kilogramy. 

Niestety jest to też znak, że kończy się nasz Meeting. Czas zacząć pakowanko i udać się na zakończenie całej imprezy. Zanim przedstawię jak wyglądała klasyfikacja końcowa trochę podziękowań. 
Serdeczne podziękowania dla portali Carppassion, Carpstrong oraz miesięcznikowi Wędkarstwo moje hobby za patronat medialny.

Za ufundowanie wspaniałych nagród bardzo dziękujemy firmom Adder Carp, Bandit Carp, Carp Gravity, Carp Life, Carpshop, Carp Travel, Genesis Carp, GMR TACTICAL, Jaxon, Profess, Raf-Mix oraz Rockworld.  Jeszcze raz wielkie dzięki.

 

A oto jak wyglądała klasyfikacja końcowa X Meetingu Carp Team Luboń.

 

1 miejsce - Daniel Pachurka i Karol Nowak - waga 40 kg, trzy ryby stanowisko nr 6

 

2 miejsce - Michał Kuśnierz i Mariusz Pietraszkiewicz - waga 38,2 kg, dwie ryby, stanowisko nr 7

 

3 miejsce - Marcin Guzek i Mateusz Szaj - waga 34,2 kg, trzy ryby, stanowisko nr 10

 

4 miejsce - Robert Leszczyński i Sebastian Arteniuk - waga 28,5 kg - trzy ryby, stanowisko nr 13

 

5 miejsce - Przemysław Warzybok i Radosław Pazoła - waga 20,5 kg, jedna ryba, stanowisko nr 11

 

6 miejsce - Rafał Kubiński i Marcin Michalak - waga 16 kg, jedna ryba, stanowisko nr 14

 

7 miejsce - Daniel Hoffa i Maciej Ważydrąg - waga 5 kg, jedna ryba, stanowisko nr 9

 

Największą rybę zawodów złowił Radosław Pazoła  - 20,5 kg

 

Po wręczeniu nagród miłą niespodziankę zrobili mi koledzy z CTL-u, którzy podarowali piękną statuetkę. Jak już pewnie wiecie jubileuszowy Meeting był moim ostatnim, jako członka Carp Team Luboń. Dlatego ja również chciałbym podziękować wszystkim tym, którzy wspierali mnie i pomagali, kiedy „prezesowałem” w klubie. 

 

Przed odjazdem wszyscy zrobiliśmy sobie pamiątkowe zdjęcie. 

Jaka będzie przyszłość CTL-u pod nowym kierownictwem i po zmianach, które mają nastąpić czas pokaże, jedno, co już wiadomo to, że w 2016 będzie kolejny Meeting Carp Team Luboń i pamiętajcie jedno, że łączy nas 

PRZYJAŹŃ PASJA I PRZYGODA

 

Fot. Carp Team Luboń

 

 

X Meeting Carp Team Luboń mimo wielkich zawirowań jednak się odbył – przepraszam nie jednak a musiał się odbyć. Ktoś kiedyś mi powiedział, że jak czegoś mocno chcesz to choćby skały srały ma być. I tak było ty razem. Ale zacznę od początku.

Jak zapewne większość was wie nasz jubileuszowy Meeting miał odbyć się nad jez. Dobro w Pobiedziskach. Tak jak uzgodniliśmy miała to być impreza z pompą jak przystało na jubileusz. Jednak tym razem któreś trybiki nie zadziałały tak jak powinny i w pewnym momencie okazało się, że jest mało chętnych na nasza imprezę. Nie wiem gdzie popełniłem – popełniliśmy błąd. Niestety nasze spotkanie stanęło pod znakiem zapytania. Postanowiliśmy jednak, że Meeting musi się odbyć choćby w małym gronie klubowiczów. Kilka telefonów, kilka postów na FB i uzgadniamy, że X Jubileuszowy Meeting Carp Team Luboń odbędzie się na sławnym łowisku Gosławice w dniach 10-13 września 2015 roku. Wszystko dograne nic tylko czekać na spotkanie.

 

foto 1

 

W końcu nadszedł wreszcie ten długo oczekiwany dzień, kiedy wszystkie siedem ekip mogło spotkać się na łowisku. Smutne trochę było to, ze tak mało ekip z CTL chciało świętować nasz jubileusz, no, ale cóż tak bywa. Pogoda ogólnie ok. Słońce, trochę chmurek, wiaterek, ale dość wysokie ciśnienie. Do naszej dyspozycji mamy stanowiska 6,7,9,10,11,13,14. Szybkie omówienie szczegółów i przystępujemy do losowania. Każda drużyna podczas losowania otrzymała od naszych sponsorów upominki w postaci kulek haczykowych Genesis Carp oraz Notatnika Karpiarza ufundowanego przez sklep internetowy Rockworld.

 

foto 2

foto3

foto4

 

Wszyscy wszystko wiedza, więc czas, aby rozbić nasze obozowiska i rozpocząć sondowanie wody. Każda ekipa starała się znaleźć jak najlepsze miejscówki, zanęcić i być gotową na godzinę 14, kiedy to zestawy mogły trafić do wody. Dopieszczenie stanowisk i każdy rozpoczął oczekiwanie na piękne gosławickie karpie z nadzieją, że może to będzie jego nowa życiówka. Dodam, że do klasyfikacji brane pod uwagę były trzy największe ryby. Nadszedł wieczór, rybki nie współpracowały a przyszedł czas na wspólną biesiadę przy piwku i grillku. I jak to zawsze na naszej imprezie bywało rozmów o wszystkim i o niczym nie było końca. Wspominaliśmy poprzednie meetingi jak i rozmawialiśmy o przyszłości naszego klubu. Kiedy już większość uczestników zmorzył sen rozpoczęły się pierwsze brania i do porannego ważenia zgłoszonych zostało kilka rybek.

 

foto 5

foto 6

foto 7

foto 8

 

Hmm można nawet powiedzieć, że ukształtowała się czołówka. Z uwagi na małą ilość brań każda złowiona ryba robiła roszadę w wynikach. Wszyscy czekali na to upragnione pik pik i kontakt z rybą. Wieczorem na st nr 14 złowiony został piękny karp, który jak się później dowiedzieliśmy przy porannym ważeniu jest na tą chwilę nowym rekordem życiowym Rafała, który tradycyjnie jak to w naszym klubie bywa podczas sesji dostaje wiadro wody na głowę. Takie chwile trzeba pamiętać.

 

foto 9

foto 10

 

Jak się okazało nie była to jedyna piękna ryba i nie jedyna życiówka w sobotę. Podczas ważenia wieczornego Radek ze st. nr 11 zgłasza do wagi grubiutkiego łuskacza. Wskazówka wagi przekracza magiczna liczbę dwadzieścia. I jest 20,5 kg, kolejna życiówka pobita i kolejna, mimo że Radek nie należy do CTL, ale to w końcu nasza impreza, ceremonia lania wody. Ładny dwudziestak z okaleczonym ogonem. Zastanawialiśmy się, od czego może być taki uraz – jeżeli zrobiła to ręka jakiegoś pożal się Boże „karpiarza” to musiał to być niezły idiota.

 

foto 11

foto 12

 

Na st. nr 7 również do wagi zgłoszono pięknego karpia pełnołuskiego. Tym razem szczęśliwym łowcą był Michał. Ryba do worka waga i …..... jest tym razem ja będę miał przyjemność zlać głowę wodą, gdyż jak się okazało misiek o wadze 18,1 kg jest nowym rekordem życiowym Michała. Tak jak mu kiedyś obiecałem duże wiadro wody wylałem na głowę i za kołnierz. Super.

 

foto 13

 

Na innych stanowiskach również złowione zostały ryby.

 

foto 14

foto 15

 

Pozostała ostatnia noc. Różnice w klasyfikacji tak małe, że każdy mógł jeszcze wygrać nasz Meeting. Duże ryby, które zostały złapane jeszcze bardziej „bojowo” nastawiły ekipy do walki. Co jakiś czas roznosił się dźwięk sygnalizatorów. Oznaczało to tylko jedno. Do końca nikt nie mógł być pewny swojego miejsca w rankingu. Wcześnie rano z przyczyn rodzinnych zawody musi opuścić Michał, ale przed wyjazdem robi fotkę z rybą złowioną w nocy. Gdyby tylko ją wcześniej zważył to wiedziałby, że po raz drugi na tych zawodach pobił swój PB, który wynosi teraz 20, 1 kg. Sędziowie obchodzą wszystkie stanowiska i skrzętnie zliczają wszystkie kilogramy.

 

Foto 16

Foto 17

Foto 18

Foto 19

Foto 20

Foto 21

Foto 22

Foto 23

 

Niestety jest to też znak, że kończy się nasz Meeting. Czas zacząć pakowanko i udać się na zakończenie całej imprezy. Zanim przedstawię jak wyglądała klasyfikacja końcowa trochę podziękowań.

Serdeczne podziękowania dla porali Carppassion, WWW.CARPSTRONG.EU oraz Wędkarstwo moje hobby za patronat medialny.

Za ufundowanie wspaniałych nagród bardzo dziękujemy firmom.

Adder Carp, Bandit Carp, Carp Gravity, Carp Life, Carpshop, Carp Travel, Genesis Carp, GMR TACTICAL, Jaxon, Profess, Raf-Mix oraz Rockworld jeszcze raz wielkie dzięki.

 

Foto 24

Foto 25

Foto 26

Foto 27

Foto 28

 

A oto jak wyglądała klasyfikacja końcowa X Meetingu Carp Team Luboń.

 

1 miejsce - Daniel Pachurka i Karol Nowak - waga 40 kg, trzy ryby stanowisko nr 6

 

Foto 29

 

2 miejsce - Michał Kuśnierz i Mariusz Pietraszkiewicz - waga 38,2 kg, dwie ryby, stanowisko nr 7

 

Foto 30

 

3 miejsce - Marcin Guzek i Mateusz Szaj - waga 34,2 kg, trzy ryby, stanowisko nr 10

 

Foto 31

 

 

4 miejsce - Robert Leszczyński i Sebastian Arteniuk - waga 28,5 kg - trzy ryby, stanowisko nr 13

 

Foto 32

 

5 miejsce - Przemysław Warzybok i Radosław Pazoła - waga 20,5 kg, jedna ryba, stanowisko nr 11

 

Foto 33

 

6 miejsce - Rafał Kubiński i Marcin Michalak - waga 16 kg, jedna ryba, stanowisko nr 14

 

Foto 34

 

 

7 miejsce - Daniel Hoffa i Maciej Ważydrąg - waga 5 kg, jedna ryba, stanowisko nr 9

Foto 35

 

Największą rybę zawodów złowił Radosław Pazoła 20,5 kg

 

Foto 36

 

Po wręczeniu nagród miłą niespodziankę zrobili mi koledzy z CTL-u, którzy podarowali piękną statuetkę. Jak już pewnie wiecie jubileuszowy Meeting był moim ostatnim, jako członka Carp Team Luboń. Dlatego ja również chciałbym podziękować wszystkim tym, którzy wspierali mnie i pomagali, kiedy „prezesowałem” w klubie.

 

foto 37

foto 38

 

Przed odjazdem wszyscy zrobiliśmy sobie pamiątkowe zdjęcie.

Jaka będzie przyszłość CTL-u pod nowym kierownictwem i po zmianach, które mają nastąpić czas pokaże, jedno, co już wiadomo to, że w 2016 będzie kolejny Meeting Carp Team Luboń i pamiętajcie jedno, że łączy nas

 

PRZYJAŹŃ PASJA I PRZYGODA

 

Foto 39

Foto 40

 

Komentarze

nowsze
starsze
nowsze
starsze

Twój komentarz został dodany i oczekuje na moderację.

Prosimy o cierpliwość.

Dodaj komentarz

(nie jest podawany do publicznej wiadomości)

---- reklama ----
http://www.AUTOdoc.PL Istnieje możliwość zakupu części zamiennych w niewiarygodnie niskich cenach tutaj
przynęty na klenie