Newsletter

Chcesz być na bieżąco? Dopisz się do listy!

Dołącz

Reklamy

Licznik odsłon


Majówka inaczej

2015-05-19

Maj to dla każdego wędkarza niezwykły moment w sezonie. Każdy chyba wyczekuje daty kiedy będzie mógł zapolować na szczupaki czy bolenie. Dla mnie maj to przede wszystkim czas... jętki. 

Od 2 lat swoją majówkę dziele pomiędzy dwie metody : spinningową  i muchową. I tak również było w tym roku. Dnia 3 maja zabrałem swoją wędkę muchową w 5 klasie, kołowrotek wyposażony w  sznur pływający oraz pudełko much i wyruszyłem z nadzieją na dobre brania kleni. Pewnie zdziwi Was to stwierdzenie, i zaczniecie się zastanawiać „jak to, klenie ? a nie pstrągi ?!”. Otóż tak, świadomie wędruję z muchówką w ręce na nizinnych rzekach, gdzie o pstrąga trudno ale jest za to wiele rozmaitych gatunków, które również można złapać przy pomocy tej metody. Ot, to taka odskocznia od górskich rzek i pstrągów.
Na miejsce połowu wybrałem nizinny odcinek Dunajca w okolicy miejscowości Żabno. Jest godzina 10:00 i pogoda nie jest zachęcająca do odpoczynku czy grillowania ale wiem, że zasłane chmurami niebo, troszkę deszczyku i ciepło może spowodować rójkę jętki. Przechodzę kilka miejscówek, na wodzie widać płynącą jętkę, która opadła na wodę, jednak brak żerujących ryb na powierzchni skutecznie mnie zniechęca. Idę dalej. Widzę w oddali wędkarza obławiającego kolejną miejscówkę, podchodzę troszkę bliżej i postanawiam zrobić sobie przerwę na drugie śniadanie, tym samym obserwując ów wędkarza. Łapie na spinning cały czas zmieniając przynęty, przerzuca chyba całe pudełko, ale bez efektu. W końcu zwalnia miejsce a ja podchodzę bliżej. I już wiem czemu tak obławiał to miejsce. Moim oczom ukazuje się to na co czekałem, oczka na wodzie, zbiórki jętki z powierzchni. Tak, to chyba klenie! Podchodzę delikatnie do miejscówki, zawiązuje na przyponie sprawdzoną imitację jętki i posyłam w nurt metr od żerujących ryb. Pierwsze przepłynięcie muchy i nic, ponawiam rzut. Obserwuję muchę na powierzchni, płynie majestatycznie, powoli i nagle pojawia się pysk ryby, zasysający moją muchę!. Zacinam i wiem że nie jest to mała rybka. Wędka gnie się prawie do dolnika, wszak jest to tylko delikatna #5. Ryba muruje do dna i praktycznie stoi w nurcie. Powoli zaczynam ją holować. Po około 4 minutach podciągam ją delikatnie do powierzchni i moim oczom ukazuje się piękny kleń! Zdecydowanie mój rekord złapany na muchę!. Oby go tylko nie stracić! Walka trwa nadal, ryba raz za razem odjeżdża od brzegu a nurt tylko jej to ułatwia. Po około 15 minutach mam go na brzegu. Mucha wystaję mu z pyska, zapięty jest delikatnie ale nie zszedł z haka mimo braku zadziora. 


Miarka pokazuje 53 cm. Szybkie zdjęcie i ryba wraca do wody w dobrej kondycji. Patrzę na miejscówkę. Ryby są i żerują nadal! Wracam zatem do łowienia. Wykonuje kolejne rzuty. Jest drugie branie, lecz ryba po odjeździe spina się. Sytuacja powtarza się jeszcze 2 razy. W sumie 3 ryby spięte, zastanawiam się co robię nie tak ale kolejne zacięcie jest już skuteczne. Ostry odjazd na środek nurtu. Mam rybę i to dużą. Spodziewam się Klenia, ale walczy jakby inaczej. Łatwiej daje się holować, i już po chwili widzę że to całkiem fajny BOLEŃ!, i to na suchą muchę!. Na brzegu okazuje się że ma 59 cm, mucha siedzi pewnie i głęboko w pysku ryby. Szybkie zdjęcie i ryba wraca w doskonałej kondycji do wody. 


Po tym wszystkim siadam na skarpie i obserwuje wodę. Widzę dalej żerujące ryby, przyglądam się uważnie i wiem że nie są to klenie. To stadko boleni, zbiera a w zasadzie pochłania swoimi pyskami jętki z powierzchni wody. Szybka decyzja i wracam do łowienia! Kolejne rzuty przynoszą mi jeszcze 2 bolenie z tej miejscówki. Kolejno 56 i 53 cm. Oba na suchą muchę, imitacje jętki majowej! 


Postanawiam zmienić miejscówkę, widzę pojedyncze oczkowania. Kolejne rzuty przynoszą mi Klenia 46 cm oraz najmniejszego bolenia - 49 cm. Wszystkie ryby wróciły do wody. W końcu po kilku godzinach postanawiam wracać do domu.
Był to bardzo ciekawy dzień. Przyroda nadal nas zaskakuje, a wędkarz uczy się całe życie, co uświadomiła mi tegoroczna majówka!


Komentarze

nowsze
starsze
nowsze
starsze

Twój komentarz został dodany i oczekuje na moderację.

Prosimy o cierpliwość.

Dodaj komentarz

(nie jest podawany do publicznej wiadomości)

---- reklama ----
http://www.AUTOdoc.PL Istnieje możliwość zakupu części zamiennych w niewiarygodnie niskich cenach tutaj
przynęty na klenie