- Co słychać nad wodą
- Wydanie Specjalne WMH
- Czytelnia
- Multimedia
- Dla prenumeratorów
- Niezbędnik wędkarza
- Serwisy społecznościowe
- Kontakt
- Reklama w WMH
Ostatnie komentarze
Wędkarz z Sandomierza w Leszcz w wydaniu tradycyjnym
Wędkarz z Sandomierza w Sposób na bolenia
adi w Kto jest najbardziej znanym na świecie wędkarzem?
podlaski_wędkarz w Nowe łowisko na Podlasiu kontra "ekolodzy"
Przemek238 w Węgorze dla Poznaniaków
Licznik odsłon

W ostatnim czasie spore zainteresowanie naszych Czytelników wzbudziła sprawa planowanej dewastacji brzegów Słupi. Dla pełności obrazu przypominamy więc wyniki otwarcia sezonu trociowego na tej rzece.
Jako pierwsi napisaliśmy (zobacz TUTAJ) o planowanym przez RZGW w Gdańsku ogołoceniu z drzew i krzewów brzegów Słupi między Ustką a Słupskiem. Nie trzeba być ichtiologiem, aby zorientować się jaki będzie to miało wpływ na rzekę i jej mieszkańców, wystarczy sobie przypomnieć podobną wycinkę sprzed 10 lat.
Warto w tej sytuacji przypomnieć, jakie były wyniki pierwszych dni sezonu. Na zawodach inaugurujacych otwarcie sezonu trociowego na 150 wędkarzy padło zaledwie 7 ryb. Oprócz tego oczywiście wielu wędkarzy łowiło indywidualnie i przez pierwszych kilka dni na brzeg trafiło kilkanaście troci. Słowem - mizeria.
ZO PZW w Słupsku na postawione w styczniu pytanie o przyczyny takiego stanu rzeczy nie potrafił udzielić odpowiedzi. "Jesteśmy bezradni. Sprawdzamy sytuację. Na razie trudno mówić o konkretnych wnioskach" – stwierdził prezes ZO w Słupsku, T. Rudnik.
źródło: kurierslupski.pl
fot. archiwum
Twój komentarz został dodany i oczekuje na moderację.
Prosimy o cierpliwość.













Komentarze