- Co słychać nad wodą
- Czytelnia
- Multimedia
- Dla prenumeratorów
- Niezbędnik wędkarza
- Wydanie Specjalne WMH
- Serwisy społecznościowe
- Kontakt
- Reklama w WMH
Ostatnie komentarze
zuza w Dryfowanie na szczupaka
zuza w Trafne przeczucie
zuza w Piękny i bestia
zuzia w BBC One Show - wigilijny karp w Anglii
Łukasz w Ściąganie siat na Parsęcie
Licznik odsłon

Opisujemy dziś technikę łowienia zestawem drop shot i sposoby aktywnego przeszukiwania rzeki, jak i systematycznego obławiania małego jej odcinka. Rysunkowe schematy wyjaśniają niuanse techniki i taktyki.
Sposób posługiwania się drop shotem w rzece zależy od tego, czy chcemy szybko obłowić większy obszar, czy też systematycznie spenetrować upatrzoną miejscówkę.
1. Taktyka przeszukiwania. Zarzucamy w stronę przeciwnego brzegu (prostopadle do nurtu) i po opadnięciu ołowiu na dno pracujemy zestawem tak, jak w wodach stojących - w sposób opisany TUTAJ. Trzeba pamiętać o naprzemiennym poruszaniu przynętą i przerwach, w czasie których pozostaje ona nieruchoma. Gdy luzujemy linkę, wybrzusza się ona ale na skutek naporu nurtu owo wybrzuszenie będzie utrzymywane w napięciu. Dzięki temu szarpnięcia i poluzowania będą nieco spowalniane, wytłumiane, co jest szczególnie wabiące w odniesieniu do okoni (ale nie tylko).

Po obłowieniu danego miejsca podbijamy szarpnięciem ołów i pozwalamy zestawowi spłynąć kawałek po łuku w stronę brzegu, tak, jak to się robi w metodzie wędrujacej gruntówki. Ołów musi być na tyle ciężki, aby leżał na dnie, ale na tyle lekki, aby przy silniejszym podszarpnięciu oderwal się od dna i spłynął kawałek pchany przez nurt. Po każdym rzucie i ściągnięciu zestawu robimy kilka kroków w dół rzeki i znów zarzucamy.

2. Taktyka systematycznego obławiania. Kiedy zależy nam na dokładnym obłowieniu interesującego miejsca (na przykład tam, gdzie mieliśmy już puknięcie w wabik), zachowujemy się nieco inaczej. Postępujemy tak samo jak poprzednio, ale po ściągnięciu zestawu nie zmieniamy stanowiska, a jedynie długość rzutu. Zestaw po każdym rzucie będzie spływał po coraz krótszym łuku, co pozwoli dokładnie spenetrować interesujący obszar.

rys. R. Jahnke
fot. O. Portrat
Twój komentarz został dodany i oczekuje na moderację.
Prosimy o cierpliwość.










Komentarze