Ostatnie komentarze

Newsletter

Chcesz być na bieżąco? Dopisz się do listy!

Dołącz

Reklamy

Licznik odsłon


Na szczupaki z małej rzeki

2011-07-01
Piotrek

Choć wielu z nas kojarzy szczupaka z wodami większych rozmiarów, jak jeziora, spore rzeki i zbiorniki zaporowe, to jednak szczupakowi wystarcza każda, nawet mała rzeczka czy stawik. Ta ryba przystosowuje się do każdych warunków.

Szczupak jest najpopularniejszym drapieżnikiem naszych wód, może z wyjątkiem okonia. Często ląduje na zestawach spinningistów, zarówno jako główny cel jak i jako przyłów. Ja zaś wybierając się na szczupaki idę nad małą rzekę, której szerokość nie przekracza 15 m. Wędkarze łowiący w takich wodach to zazwyczaj spławikowcy. Rzadko można tu spotkać spinningistów, a szkoda. Takie wędkowanie daje ogromną frajdę, wiele emocji, a także możliwość bliskiego kontaktu z dziką przyrodą.
Szczupaki, które łowi się w takich rzeczkach są niestety w polskich realiach najczęściej niewymiarowe. Daje się je łowić bez większych problemów. Jednak sztuki już nieco większe wymagają więcej zachodu, potrzebne jest obudzenie w sobie instynktu pstrągarza.
Woda w małych rzekach jest zazwyczaj bardzo klarowna, szczególnie w czasie niżówki. Konieczny jest więc maskujący ubiór i bezszelestne poruszanie się. Często spotykałem się z opinią, że szczupak jest głupi. Zgoda, ale w tym przypadku można tak powiedzieć tylko o małych egzemplarzach. Większe sztuki są tu już bardziej płochliwe, co czyni je bardziej sportowymi rybami.

SPRZĘT        

Woda, w której łowimy nie jest zbyt głęboka, więc proponuję wędzisko długości 270 – 300 cm i o ciężarze wyrzutu do 25 g. Kołowrotek – najważniejsze, żeby płynnie chodził. Wytrzymałość żyłki lub plecionki polecam dobrać między 7 a 10 kg, przy czym wybierając tę pierwszą kupmy taką, która jest przeznaczona do spinningu. Odznacza się ona mniejszą rozciągliwością i jest bardziej giętka, co pozytywnie wpływa na komfort łowienia. Nie ma co schodzić poniżej tej granicy wytrzymałości, ponieważ w małych rzekach zaczepów nie brakuje. Nie możemy dać rybie zbyt dużo luzu, bo zaraz wejdzie w podwodne zawady. Przynętą numer jeden jest guma. Mi najlepiej sprawdzają się dość szerokie 8-centymetrowe białe rippery z czarnym grzbietem. Skuteczne są też średnie i duże twistery w kolorach żółtych, białych, ciemnoczerwonych i czarnych. Innych przynęt używam sporadycznie.

DLACZGO GUMA?

Bardzo często jest tak, że wielkość rzeki, duża liczba zwalonych drzew lub nie zawsze wystarczająca głębokość (zdarza się, że na odcinku kilkunastu metrów jest jeden dołek o średnicy 2–3 m a dalej 30 cm wody nad piachem) zmuszają nas do oddawania krótkich lecz bardzo celnych rzutów. Przynęty gumowe dają nam możliwość podania ich na odpowiednią głębokość, przy jednoczesnym zachowaniu ich pracy w każdych warunkach.
 Rippery prowadzę w wolnym tempie, co chwila podszarpując. Powoduje to, że wabik wykłada się na boki imitując chorą rybkę. Dlatego ważne są szerokie, jasne boki, które odbijają światło. Szczupak nie wytrzymuje tego i musi uderzyć. Twisterami łowię z opadu. Są one najlepsze, kiedy rzucamy na dosłownie 2-3 metry i obławiamy dołek o małej powierzchni.

TAKTYKA

Doświadczenie podpowiada, że rzeczne szczupaki łowi się w płynącej wodzie. Stosunkowo rzadko łowiłem te drapieżniki w rozległych dołkach z niemal stojącą wodą, natomiast często, gdy spokojna stykała się z nurtem. Dobrą miejscówką jest prostka z dość szybko płynącą wodą i z zanurzoną roślinnością prądofilną (przypomina długą trawę). Zazwyczaj nie jest tam zbyt głęboko. Szczupaki, które stoją w tej „trawie” są niezwykle agresywne. Można powiedzieć, że to ich stołówka. Twierdzę tak, ponieważ szczupaki atakują przynętę w takich miejscach nawet kilka razy, gdy wcześniej nie trafiały w nią lub nie zapięły się. Kryjówką dla szczupaków są też wszelkiego rodzaju patyki zatopione w wodzie. Może być wówczas nawet płytko, a ryba pozostaje niewidoczna. Należy do takich miejsc nie podchodzić zbyt blisko i z daleka oddać kilka rzutów. Późnym wieczorem dobre są wypłycenia. Szczupaki w półmroku czują się bezpieczniejsze. Wychodzą wtedy na płycizny i czatują na drobnicę. Szczególnie często ma to miejsce w okresie letnim, kiedy w ciągu dnia ryby wykazują się mniejszą aktywnością. Właśnie wtedy miałem na kiju swojego największego szczupaka w rzece. Wziął metr od brzegu, ale po kilku sekundach spiął się parę metrów dalej.

DLACZEGO WARTO?

Spędzając czas nad niewielką, czystą rzeką mamy okazję do przeżycia zapadających w pamięć przygód. Emocje, które pojawiają się podczas oglądania widoku atakującego półmetrowego szczupaka są większe niż podczas brania siedemdziesiątaka na zaporówce. Mniej więcej połowa łowionych przeze mnie szczupłych uderzała w przynętę na moich oczach, często pod samymi nogami. Były też dwa przypadki, że drapieżnik już po wyciągnięciu przynęty, wyskakiwał z wody na brzeg, jakby atakował z pół sekundowym opóźnieniem – zupełnie niezrozumiałe i zadziwiające, ale ile było radości!
 Zaskoczyć może mnogość mniejszych sztuk w małej rzeczce. Myślę, że takie łowienie może spodobać się łowcom pstrągów, którzy jesienią są niepocieszeni. W każdym razie warto spróbować, przynajmniej na początku sezonu, ponieważ woda nagrzewa się w małych rzekach najszybciej i ryby szybko stają się aktywne.


Jeśli chodzi o inne ryby godne uwagi, to w mniejszych rzekach spotkać można naprawdę piękne klenie, ale są one niezwykle trudne do złapania. Kiedyś miałem przyjemność zobaczyć, jak jakiś drapieżnik gonił na płytkiej wodzie około 15-centymetrową rybkę. Po kilku sekundach pokazał się tuż pod powierzchnią. Oczom nie mogłem uwierzyć. Był to kleń. Taki około rekordu Polski. Wszystko działo się w rzeczce o szerokości do kilkunastu metrów!
Na zakończenie chciałem jeszcze raz zachęcić do wybrania się ze spinningiem nad pobliską, małą rzekę, a być może właśnie ona obdarzy Was cenniejszym skarbem niż Wisła. Oczywiście zachęcam do wypuszczania większości ryb. Nic się nie stanie, gdy raz na jakiś czas zafundujemy sobie obiad, ale nie bierzmy po kilka sztuk na dzień, bo pozbawimy rzekę tego, co dla nas jest w niej najcenniejsze.

Tekst i fot. Michał, lat 16

 

 

Słowa kluczowe: | szczupak | spinning | rzeka |

Komentarze

nowsze
starsze
nowsze
starsze

Twój komentarz został dodany i oczekuje na moderację.

Prosimy o cierpliwość.

Dodaj komentarz

(nie jest podawany do publicznej wiadomości)

---- reklama ----